Kraków: w niedzielę darmowa komunikacja z powodu smogu

1495455430 tramwaje krakow krakow pl

fot: krakow.pl

Nowa linia tramwajowa z dzielnicy Krowodrza do Górki Narodowej zbudowana zostanie w Krakowie do 2020 r.

fot: krakow.pl

Ze względu na prognozowane przekroczenie norm zanieczyszczenia powietrza w niedzielę, 7 stycznia, będzie można korzystać z bezpłatnej komunikacji miejskiej w Krakowie - poinformował w sobotę PAP dyrektor biura prasowego krakowskiego magistratu Maciej Grzyb.

"Ze względu na prognozę przekroczenia w dniu 7 stycznia 2018 r. poziomu zanieczyszczenia powietrza dla pyłu PM10, zgodnie z uchwałą Rady Miasta, Centrum Zarządzania Kryzysowego Miasta Krakowa zainicjowało wprowadzenie darmowej komunikacji od północy do godz. 24 dla pasażerów z ważnym dowodem rejestracyjnym samochodu osobowego" - podano w komunikacie przesłanym PAP.

Z bezpłatnych przejazdów będą mogły skorzystać osoby posiadające dowód rejestracyjny samochodu osobowego wraz z tyloma osobami towarzyszącymi, ile miejsc siedzących jest w aucie. Nie ma przy tym znaczenia miejsce wydania dowodu, może to być także pojazd zarejestrowany na firmę.

Darmowa komunikacja na powyższych zasadach obowiązuje na obszarze Gminy Miejskiej Kraków oraz w gminach sąsiadujących, do których kursuje komunikacja MPK, a które przystąpiły do porozumienia w celu wspólnej realizacji publicznego transportu zbiorowego.

W ten sposób po raz kolejny darmowa komunikacja zostanie wprowadzona na podstawie prognozy, a nie - jak było wcześniej - w oparciu o średnią pomiarów na stacjach monitoringu zanieczyszczenia powietrza. Po raz pierwszy darmową komunikację na takich zasadach wprowadzono w Krakowie we wtorek 2 stycznia.

W grudniu krakowscy radni znowelizowali zasady wprowadzania darmowej komunikacji w dni ze smogiem.

IMGW w prognozach dzieli dobę na trzy części. W uchwale zapisano, że darmowa komunikacja będzie wprowadzana, jeżeli istnieje prawdopodobieństwo, że średni poziom zanieczyszczenia powietrza pyłem PM10 w jednym z tych okresów przekroczy 100 mikrogramów na metr sześc., a w drugim 150 mikrogramów na metr sześć. i to przynajmniej na obszarze połowy miasta.

W sezonie grzewczym 2016/17 z powodu spowijającego Kraków smogu mieszkańcy poruszający się samochodami 19 razy mogli korzystać z darmowych przejazdów komunikacją publiczną.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Nadzór górniczy i przedsiębiorcy stają przed kolejnymi wyzwaniami

Przepisy rozporządzenia metanowego spędzają sen z powiek menedżerom spółek węglowych. Górnictwo coraz silniej zależy od systemów teleinformatycznych, automatyki przemysłowej, systemów sterowania, łączności, monitoringu zagrożeń naturalnych oraz infrastruktury IT/OT.

Według prognoz KE, polska gospodarka będzie jedną z najszybciej rozwijających się w UE

Komisja Europejska prognozuje, że polska gospodarka będzie jedną z najszybciej rozwijających się w UE - podkreśliło Ministerstwo Finansów w komentarzu do prognoz KE. Bruksela spodziewa się wzrostu PKB Polski w 2026 r. na poziomie 3,5 proc.

Miliardy z ETS w worku bez dna. Jak rząd Morawieckiego przejadł pieniądze na transformację

Temat unijnego systemu handlu uprawnieniami do emisji (EU ETS) od lat budzi w Polsce ogromne emocje. Przez jednych nazywany „unijnym podatkiem od CO2”, przez innych „klimatyczną kroplówką dla budżetu” – system ten stał się centralnym punktem debaty o polskiej energetyce i kosztach życia. Stał się też tematem protestu związkowego (20 maja w Warszawie) wielu branż, dla których jest kamieniem u szyi. Prezydent Karol Nawrocki proponuje m.in. w jego sprawie przeprowadzić ogólnokrajowe referendum. Problem w tym, że udział w proteście brali też politycy prawicy, którzy za przyjęcie tego systemu odpowiadają, ale próbują to wymazać z publicznej świadomości. Ponad 85-90 proc. z ponad 130 mld zł „rozpłynęło się” w ogólnym worku budżetowym, służąc do finansowania bieżących obietnic politycznych i osłon socjalnych. Na energetykę poszło – 1,3 proc. tej kwoty.

Niższy wzrost PKB i wyższa inflacja wpływają na rynek pracy

Niższy wzrost PKB i wyższa inflacja negatywnie wpływają na rynek pracy - napisali ekonomiści Banku Pekao w komentarzu do danych GUS. Ich zdaniem, ten wpływ będzie także widoczny w roku przyszłym.