Kowary: Trasa turystyczna w byłej kopalni uranu

Sztolnia uran kowary MOOZQ grono net

fot: grono.net

Nieczynne sztolnie w kowarskiej kopalni uranu mogą przyciągnąć turystów

fot: grono.net

Podziemna trasa turystyczna w wyrobiskach byłej kopalni uranu "Podgórze" ma zostać uruchomiona w Kowarach - o przygotowaniach do otwarcia nowej atrakcji poinformowała TVP Wrocław.
 

Kopalnia uranu kontrolowana przez radzieckich specjalistów powstała w pobliżu Kowar w latach 50. XX w. i zatrudniała aż 7 tys. górników. Eksploatacja w 24 sztolniach sięgała głębokości 700 metrów.

 

W latach 70. w kopalni, gdzie atmosfera nasycona była m.in. radonem, urządzono inhalatorim, w którym leczono m.in. alergie i nadciśnienie. Dziś z inhalacji korzystają tylko pracownicy porządkujący sztolnie, ale odbywa się to pod nadzorem Instytutu Medycyny Pracy - podaje portal wroclaw.tvp.pl.

 

Trwają obliczenia, jak długo ze względu na możliwe promieniowanie turyści i pracownicy będą mogli bezpiecznie przebywać pod ziemią. W kopalnianych filarach pozostały bowiem potencjalnie niebezpieczne ilości substancji radioaktywnych.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Masz pamiątki związane z Hutą Pokój? Mogą trafić na wystawę w Wielkim Piecu

W sobotę, 14 listopada, odbędzie się zbiórka pamiątek związanych z Hutą Pokój w Rudzie Śląskiej.

Kopalnia Paryż to historia zagłębiowskiego górnictwa. Od Ksawerego do likwidacji

Kopalnia Paryż należała do grona największych i najstarszych kopalń węgla kamiennego w Zagłębiu Dąbrowskim, choć jej metryka do dziś budzi spory.

Niemcy wracają do węgla, a Polska? Szybki koniec kopalń może okazać się błędem

Dominik Kolorz, Jerzy Markowski i Patryk Białas starli się w debacie netTG.pl i Radia Katowice o przyszłości górnictwa

Mobbing w górnictwie. Dziś uwagi w stylu „bo jak ci przypier…” na dole nie przejdą

Różne miałem zdarzenia w ciągu mojej prawie trzydziestoletniej pracy w charakterze sztygara. Ale to jedno szczególnie zapadło mi w pamięć. Otóż kiedyś miałem w oddziale górnika imieniem Jacek. Niedoszły inżynier. Za co się zabrał, wszystko, mówiąc delikatnie, spartolił. Wiedzieliśmy dobrze o tym, żeby nie dawać mu jakiegoś odpowiedzialnego zadania, bo coś poważnego mógłby nawywijać.