Koszty wynikające z obowiązków ustawowych są zbyt dużym obciążeniem dla kopalni w Tarnowskich Górach

fot: Tomasz Rzeczycki

Zabytkowa Kopalnia Srebra zaczęła odrabiać straty po pandemii, kiedy to przez kilka miesięcy była zamknięta

fot: Tomasz Rzeczycki

Siedemdziesiąt tysięcy osób rocznie musiałoby odwiedzać Zabytkową Kopalnię Srebra w Tarnowskich Górach, aby obiekt się samofinansował przy obecnych cenach biletów. W związku z tym, że kopalnia od siedmiu lat ponownie podlega rygorom ustawy Prawo geologiczne i górnicze, generuje to dodatkowe koszty. Jak ocenia Grzegorz Rudnicki, członek zarządu Stowarzyszenia Miłośników Ziemi Tarnogórskiej będącego właścicielem kopalni, miesięczny koszt wynikający z faktu podlegania obiektu pod Pgig, wynosi 200 tys. zł.

Tarnogórska kopalnia postrzegana jest jako zabytek techniki i lokalna atrakcja turystyczna o statusie obiektu wpisanego na listę UNESCO. Ale oprócz tego jest to normalny zakład górniczy, posiadający plan ruchu zatwierdzony przez OUG, tyle tylko, że nie prowadzący wydobycia.

Należąca do SMZT kopalnia nie może liczyć jak dotąd na dotacje z budżetu państwa, tak jak jest to w przypadku zabytkowych kopalń soli w Małopolsce. Musi się więc utrzymywać niemal wyłącznie ze sprzedaży biletów. Przez pierwsze pięć miesięcy 2021 r. odwiedziło ją 7495 osób, co jest wynikiem skromniejszym, niż w porównywalnym okresie roku 2020. Wtedy to na koniec maja 2020 r. sumaryczna frekwencja wynosiła 9762 osoby. Jeśli frekwencja na koniec roku nie poprawi się znacząco, kopalnia może znaleźć się na minusie.

Działacze SMZT nie załamują rąk i starają się zwrócić uwagę na status swego obiektu i na brak dofinansowania z budżetu centralnego.

- Skierowaliśmy w tej sprawie pismo do Ministra Aktywów Państwowych. Od lat SMZT apeluje o zajęcie się tym tematem - stwierdza Grzegorz Rudnicki z SMZT.

Podziemia z ustawy należą do Skarbu Państwa. SMZT dzierżawi fragment podziemi tarnogórskich na cele turystyczne. Stowarzyszenie posiada użytkowanie górnicze na 1740 m trasy w kopalni i 2 szyby, ponadto użytkowanie górnicze na 700 m trasy w Sztolni Czarnego Pstrąga oraz szyby Ewa i Sylwester. To spuścizna zlikwidowanej w 1913 r. kopalni Fryderyk.  

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Marszałek woj. śląskiego krytycznie o decyzji w sprawie roku UPA: „Pożywka dla środowisk, które chcą podzielić Polskę i Ukrainę”

Marszałek województwa śląskiego Wojciech Saługa w liście do przewodniczącego lwowskiej administracji skrytykował decyzję o uhonorowaniu UPA i działaczy ukraińskich nacjonalistów. 

Wysokie ceny paliw nie ograniczają popytu na inne towary oraz usługi

Wysokie ceny paliw nie ograniczają popytu na inne towary oraz usługi - uważają ekonomiści banku PKO BP. Ich zdaniem, utrzymanie wysokiej konsumpcji jest możliwe dzięki wysokim oszczędnościom. 

Przewodniczący komitetu wierzycieli Zondacrypto: Do wtorku poszkodowani mogą zgłaszać wierzytelności

Do przyszłego wtorku poszkodowani w aferze giełdy Zondacrypto mogą zgłaszać swoje wierzytelności syndykowi operatora tej giełdy BB Trade Estonia - powiedział PAP Damian Przybyłowski, przewodniczący komitetu wierzycieli estońskiej spółki. Jak dodał, dotychczasowe zgłoszenia sięgają ok. 40 mln euro.

60 proc. pracujących Polaków co najmniej raz w roku usuwało domową awarię w czasie pracy

Sześciu na dziesięciu Polaków przynajmniej raz w ciągu ostatnich 12 miesięcy zajmowało się usuwaniem awarii w swoim domu lub mieszkaniu w czasie przeznaczonym na pracę zawodową - wynika z badania UCE Research.