Kosztowne fedrowanie pod miastami

W 2011 r. wydatki na usuwanie szkód górniczych będą w Kompanii Węglowej rekordowe.

Kompania Węglowa wychodząc naprzeciw oczekiwaniom samorządów, zwiększa tempo działań związanych z naprawą szkód górniczych. W kwietniu problem ten dyskutowany był z władzami Knurowa, Rybnika, Mikołowa, Rudy Śląskiej i Bierunia.

W Knurowie przedmiotem obrad zespołu porozumiewawczego był przebieg eksploatacji górniczej w ostatnim półroczu, zamierzenia eksploatacyjne na kolejne dwa kwartały, a także ocena skutków eksploatacji górniczej prowadzonej przez kopalnię Knurów-Szczygłowice.

W 2010 roku kopalnia Knurów-Szczygłowice wydobyła spod miasta 1,2 mln t węgla, to jest o 30 proc. mniej niż w 2009 r. W tym samym czasie naprawiła szkody górnicze o łącznej wartości 4,5 mln zł.
W 2011 roku na naprawę szkód górniczych w Knurowie Kompania Węglowa planuje przeznaczyć ok. 5,4 mln zł, czyli o 26 proc. więcej niż w ubiegłym. Wielkość wydobycia węgla spod Knurowa w 2011 r. ma oscylować na tym samym poziomie.

Najtrudniej jest w Rudzie Śląskiej

W Rybniku także dyskutowano kwestie łagodzenia skutków eksploatacji górniczej prowadzonej przez kopalnie: Chwałowice, Marcel, Jankowice i Rydułtowy-Anna.
W 2010 roku Kompania Węglowa naprawiała szkody górnicze w 448 obiektach. Związane z tym wydatki sięgnęły kwoty 9,5 mln zł. W bieżącym roku na usuwanie szkód górniczych przeznaczono sumę 11,3 mln zł, a to oznacza 19-procentowy wzrost w stosunku do roku poprzedniego.

Najtrudniejsza sytuacja panuje jednak w Rudzie Śląskiej. W roku 2010 kopalnie Bielszowice, Halemba-Wirek i Pokój wydobyły spod miasta ok. 4 mln t węgla. Szkody naprawiano w aż 693 obiektach, co kosztowało Kompanię Węglową 48,6 mln zł. Tylko w pierwszym kwartale br. prowadzono roboty remontowe w 228 obiektach, na sumę 9,3 mln zł. Ogółem, w całym 2011 r. zaplanowany jest prawie 40-procentowy wzrost nakładów na usuwanie szkód górniczych.

Warto dodać, że fedrunek rudzkich kopalń stanowi ok. 10 proc. ogółu wydobycia spółki, natomiast nakłady na naprawę szkód górniczych pochłonęły 25 proc. środków przeznaczonych na ten cel przez wszystkie kopalnie należące do Kompanii Węglowej.

Bieruń pod pełną kontrolą

Wyraźnie poprawia się natomiast sytuacja związana z eksploatacją pod Mikołowem. W ub.r. zakłady górnicze Bolesław Śmiały i Bielszowice wybrały pod terenem miasta 1,3 mln t węgla. W pierwszym kwartale br. wydobyto już niecałe pół miliona ton surowca.

Kompania Węglowa w 2010 r. naprawiała szkody górnicze w 97 obiektach, wydając na ten cel ze swej kasy ponad 5 mln zł. Oznacza to, iż każda tona węgla wydobyta spod miasta w br. obciążona zostanie kwotą 4 zł, przy średniej kształtującej się na poziomie 4,93 zł dla całej KW.

W 2011 roku spółka przewiduje wydać na naprawę szkód w mieście 4,7 mln zł.

Z kolei w Bieruniu, gdzie fedruje kopalnia Piast, w 2010 r. udało się usunąć szkody górnicze w 318 obiektach. Roboty te pochłonęły kwotę ponad 10 mln zł. Na tym jednak nie koniec. W roku bieżącym Kompania Węglowa planuje wykonywanie napraw w następnych 416 obiektach. Nakłady na usuwanie szkód górniczych mają według szacunków przekroczyć 12 mln zł. Szczególny nacisk położono na wykonywanie robót hydrotechnicznych. Dzięki temu poprawie ulegnie bezpieczeństwo powodziowe na terenie gminy.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

PKP Cargo w pierwszym kwartale zmniejszyło stratę netto do 45,8 mln zł

Grupa Kapitałowa PKP Cargo zakończyła pierwszy kwartał 2026 roku ze stratą netto na poziomie 45,8 mln zł, wobec 48,6 mln zł straty rok wcześniej - poinformowała spółka w piątkowym raporcie giełdowym.

Książka na weekend: „Odległe życie”. Australijska saga rodzinna – od hodowli owiec po roboty górnicze

Lata 50. i 60. ubiegłego wieku w Australii to czas poszukiwań pod ziemią surowców, dzięki którym mógł wzbogacić się kraj. Ale to jednocześnie konflikt z farmerami, hodowcami bydła i owiec, brutalne wejście w ich świat ukształtowany od pokoleń. Książka „Odległe życie” to świetna saga rodzinna pokazująca, jak walczyć o przetrwanie i podnieść się po tragicznych doświadczeniach.

Korski: Historia gumowego buta i sen o polskim węglu

Ponad pół wieku temu, u progu mojej zawodowej kariery zdarzył mi się mały dramat – pękła podeszwa mojego gumowego buta. Czytelnik roześmieje się, ale wtedy pobranie nowych butów było poważnym problemem.

Zaleze

Spacer po dzielnicy Załęże. Działała tu kopalnia Kleofas i huta Baildon

Gdyby nie huta Baildon i kopalnia Kleofas, katowickie Załęże w żaden sposób nie mogłoby się pochwalić przemysłowym charakterem. Polecamy spacer po tej dzielnicy. Tutaj naprawdę jest co zobaczyć.