KOS przetestował pierwszą grupę młodych elektryków i ślusarzy

Kompanijny Ośrodek Szkolenia w Knurowie wprowadza programy adaptacyjne dla młodych elektryków i ślusarzy zatrudnionych w kopalniach Kompanii Węglowej. Jak poinformował portal nettg.pl Jan Korus, dyrektor Placówki Kształcenia Ustawicznego i Szkoleń, pierwsza grupa osób została już przetestowana.

 

- Nasz program adaptacyjny skierowany jest do osób nowo przyjętych do kopalń, a konkretnie młodych elektryków i ślusarzy – informuje nas dyrektor Korus.

 

- Chodzi o to, by wydłużyć im okres adaptacyjny, by zapoznali się z teorią i praktyką, a także z urządzeniami, z którymi stykają się na co dzień w trakcie pracy. To poprawi poziom ich wiedzy, a także bezpieczeństwo pracy. Osoby, które przejdą nasz program adaptacyjny otrzymają stosowne zaświadczenia. Czekamy teraz na zgodę Kompanii Węglowej, by można było program wdrożyć w życie – dodaje dyrektor Korus.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Czego boją się Polacy? Drożejącej żywności, wysokich rachunków za ogrzewanie i energię

Polacy najbardziej obawiają się wzrostu cen żywności i innych zakupów, a także wysokich opłat za ogrzewanie i energię - wynika z opublikowanego w sobotę sondażu United Surveys by IBRiS dla Wirtualnej Polski.

Górniczy wagonik. Pomnik i wspomnienie, bo kopalnię zamknięto cztery lata temu

Jak wyglądała restrukturyzacja górnictwa w Zagłębiu Ruhry? Co dalej z kopalnią Czeczott? I jakie jest miejsce polskiego węgla w Europie? O tym pisaliśmy dokładnie 30 lat temu w „Trybunie Górniczej” z 17 października 1996 roku.

Jaworzno: 7 miliardów na energetykę, 4,5 mld na fabrykę elektryków i koniec ery slajdów

Inwestycyjny zwrot w Jaworznie staje się faktem. Miasto, które trzy lata temu kojarzyło się z awariami bloku 910 MW, brakiem węgla i wstrzymaną budową szybu Grzegorz, dziś ma na stole projekty za kilkanaście miliardów złotych. O transformacji energetycznej, górniczej i motoryzacyjnej mówili zgodnie samorządowcy i władze województwa śląskiego.

Jak Czeladź dała drugie życie kopalni i buduje markę Zagłębia

Dziś widzimy efekty w postaci zrewitalizowanych obiektów, ale samorząd Czeladzi już na początku lat dwutysięcznych zakupił teren po kopalni Saturn. Była to decyzja świadoma - mówi Stefania Lazar, dyrektor Muzeum Saturn w Czeladzi.