Koronawirus: 22683 nowych zakażeń, zmarło 275 osób

1602064286 covid 19 4908690 1280

fot: pixabay.com

Z powodu COVID-19 zmarło 2919 osób

fot: pixabay.com

22683 nowe przypadki zakażeń oraz śmierć kolejnych 275 osob - to czwartkowy (12 listopada) bilans pandemii w Polsce.

"Mamy 22 683 nowe i potwierdzone przypadki zakażenia #koronawirus z województw: śląskiego (3911), wielkopolskiego (2232), małopolskiego (2132), dolnośląskiego (1847), mazowieckiego (1746), łódzkiego (1528), podkarpackiego (1276), pomorskiego (1114), kujawsko-pomorskiego (1083), podlaskiego (943), warmińsko-mazurskiego (915), opolskiego (844), lubelskiego (831), świętokrzyskiego (825), zachodniopomorskiego (768), lubuskiego (688)" - można przeczytać w komunikacie MZ.

Resort zdrowia poinformował również o śmierci kolejnych 275 osób. "Z powodu COVID-19 zmarły 52 osoby, natomiast z powodu współistnienia COVID-19 z innymi schorzeniami zmarły 223 osoby" - czytamy w komunikacie.

Od początku pandemii liczba zakażeń koronawirusem w Polsce wzrosła do 641496 przypadków. Zmarło 9080 osób.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Nadzór górniczy i przedsiębiorcy stają przed kolejnymi wyzwaniami

Przepisy rozporządzenia metanowego spędzają sen z powiek menedżerom spółek węglowych. Górnictwo coraz silniej zależy od systemów teleinformatycznych, automatyki przemysłowej, systemów sterowania, łączności, monitoringu zagrożeń naturalnych oraz infrastruktury IT/OT.

Według prognoz KE, polska gospodarka będzie jedną z najszybciej rozwijających się w UE

Komisja Europejska prognozuje, że polska gospodarka będzie jedną z najszybciej rozwijających się w UE - podkreśliło Ministerstwo Finansów w komentarzu do prognoz KE. Bruksela spodziewa się wzrostu PKB Polski w 2026 r. na poziomie 3,5 proc.

Miliardy z ETS w worku bez dna. Jak rząd Morawieckiego przejadł pieniądze na transformację

Temat unijnego systemu handlu uprawnieniami do emisji (EU ETS) od lat budzi w Polsce ogromne emocje. Przez jednych nazywany „unijnym podatkiem od CO2”, przez innych „klimatyczną kroplówką dla budżetu” – system ten stał się centralnym punktem debaty o polskiej energetyce i kosztach życia. Stał się też tematem protestu związkowego (20 maja w Warszawie) wielu branż, dla których jest kamieniem u szyi. Prezydent Karol Nawrocki proponuje m.in. w jego sprawie przeprowadzić ogólnokrajowe referendum. Problem w tym, że udział w proteście brali też politycy prawicy, którzy za przyjęcie tego systemu odpowiadają, ale próbują to wymazać z publicznej świadomości. Ponad 85-90 proc. z ponad 130 mld zł „rozpłynęło się” w ogólnym worku budżetowym, służąc do finansowania bieżących obietnic politycznych i osłon socjalnych. Na energetykę poszło – 1,3 proc. tej kwoty.

Niższy wzrost PKB i wyższa inflacja wpływają na rynek pracy

Niższy wzrost PKB i wyższa inflacja negatywnie wpływają na rynek pracy - napisali ekonomiści Banku Pekao w komentarzu do danych GUS. Ich zdaniem, ten wpływ będzie także widoczny w roku przyszłym.