Historia: Kopalnia Szczekaczka przegrała z ochroną środowiska

fot: Tomasz Rzeczycki

Fragment ocalonego wyposażenia kopalni Szczekaczka w zbiorach Muzeum Częstochowskiego

fot: Tomasz Rzeczycki

Sytuacja, kiedy kopalnia musi przestać funkcjonować ze względu na rygory ochrony przyrody, nie jest domeną XXI w. Taka sytuacja miała miejsce w Polsce tuż po stanie wojennym. I co może zaskakiwać, dotyczyła kopalni, która już przestała prowadzić wydobycie, a była kopalnią zabytkową.

Czterdzieści lat temu podpisany został wyrok na kopalnię Szczekaczka koło Częstochowy. Po zaledwie trzech latach funkcjonowania dawna kopalnia rud żelaza musiała zaprzestać działalności turystycznej. Przegrała z rachunkiem ekonomicznym, a konkretnie z kosztami związanymi z odprowadzaniem wód dołowych.

Kopalnia Szczekaczka rozpoczęła wydobycie w 1962 r. i prowadziła je do marca 1979 r., czyli przez 17 lat. Wcześniej, w kwietniu 1978 r. egzekutywa Komitetu Wojewódzkiego Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej zdecydowała, by spośród dwóch wytypowanych kopalń to właśnie Szczekaczkę przeznaczyć do zwiedzania dla turystów. Tak też się stało, od grudnia 1980 r. po niezbędnej adaptacji wyrobiska podziemne Szczekaczki zostały udostępnione zwiedzającym. Wiązało się to z koniecznością prowadzenia stałego odwadniania wyrobisk.

O tym, że będzie to generować monstrualne koszty przy spodziewanym po kilku latach dopływie rzędu 14 m sześc. na minutę, ostrzegał jeden z inżynierów w liście do redakcji, opublikowanym jesienią 1980 r. przez Życie Częstochowy. Ostrzeżenia te zostały zignorowane. Potem jednak kryzysowa sytuacja w Polsce po stanie wojennym powodowała, że władze szukały oszczędności, pozbywając się kolejnych inwestycji, nierokujących nadziei na rentowność.

Dlatego też 23 czerwca 1983 r. minister hutnictwa i przemysłu maszynowego postanowił, by z dniem 1 lipca 1983 r. postawić w stan likwidacji Kopalnię Zabytkową Rud Żelaza im. Stanisława Staszica „Szczekaczka”. Decyzja podjęta została w związku z brakiem możliwości technicznych, by odprowadzać wody dołowe nie przekraczając dopuszczalnego poziomu zanieczyszczeń. Koszty ponoszone z tego tytułu uznano za nieuzasadnione społecznie i ekonomicznie.

Czy dało się uratować kopalnię Szczekaczkę? Być może tak. Może gdyby uruchomiona została linia autobusowa z odległego o 6 kilometrów centrum Częstochowy... Może gdyby w kopalni zorganizować biuro obsługi ruchu turystycznego, które by obdzwaniało szkoły w okolicznych województwach i umawiało wycieczki. Można było wreszcie zachęcać grupy pielgrzymów odwiedzających Częstochowę do przyjazdu do kopalni. Nikt na to wtedy nie wpadł.

Jednak nie wszystko zostało stracone. Część eksponatów ze Szczekaczki trafiła do Muzeum Częstochowskiego, gdzie wyeksponowano je w podziemiach w parku im. ks. Stanisława Staszica - a więc tego samego, który był patronem zatopionej kopalni.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Pod tym względem Polska wypada lepiej niż Czechy, Węgry i Niemcy

Polska ma niski wskaźnik inwestycji brutto do PKB, ale pod względem inwestycji netto wypada bardzo dobrze - ocenił BNP Paribas. Z jego analizy wynika, że po uwzględnieniu amortyzacji Polska wypada lepiej niż inne państwa regionu, np. Czechy, Węgry i Niemcy.

Katowice Airport i Politechnika Krakowska łączą siły. W Pyrzowicach przetestują technologie LiDAR

Politechnika Krakowska rozpoczyna współpracę naukową i dydaktyczną z Międzynarodowym Portem Lotniczym Katowice. Partnerstwo ma wesprzeć rozwój, bezpieczeństwo i niezawodność infrastruktury lotniska w Pyrzowicach. Studenci uczelni zyskają natomiast możliwość odbywania praktyk i staży w jednym z najważniejszych portów lotniczych w Polsce.

Spółdzielnia energetyczna Węglokoksu stawia na rozwój

Spółdzielnia Energetyczna Węglokoks Energia SE 1 wkracza w kolejny etap rozwoju, konsekwentnie zwiększając skalę wykorzystania odnawialnych źródeł energii oraz rozszerzając grono odbiorców korzystających z zielonej energii produkowanej lokalnie.

Sklep PGG z nową funkcją. Odstąpienie od umowy online bez dodatkowych formalności

Polska Grupa Górnicza wprowadziła nowe rozwiązanie w swoim sklepie internetowym. Klienci mogą teraz odstąpić od umowy bezpośrednio z poziomu Profilu Klienta, bez konieczności wypełniania dodatkowych formularzy i wysyłania pism.