Kopalnie wciąż na cenzurowanym

W Unii nie ma sprawiedliwości klimatycznej. Gdyby emisję CO2 liczyć na głowę mieszkańca, to by się okazało, że Niemcy i USA są kilkakrotnie gorszymi trucicielami niż Polska - twierdzi prof. Adam Gierek poseł do parlamentu europejskiego, członek komisji przemysłu, badań naukowych i energii parlamentu europejskiego.

Polityka energetyczna jest obecnie najważniejszym tematem dyskusji w Unii Europejskiej. Nie posiadamy zbyt dużo gazu, praktycznie w ogóle ropy, mamy za to sporo węgla, m.in. w Polsce.

Tymczasem wmawia się nam, że rządy nie mogą partycypować we wspieraniu zakładów, bo to jest pomoc publiczna, która nie może dotyczyć przemysłu, ponieważ wypacza to ideę konkurencyjności. Lecz wszyscy jakoś swojej gospodarce pomagają. Francuzi budują elektrownie atomowe i nie zastanawiają się, gdzie jest rozdział pomiędzy badaniami subsydiowanymi przez państwo a praktyczną produkcją. Niemcy doszli do porozumienia z Rosjanami w sprawie wieloletnich dostaw gazu, prawdopodobnie po dużo niższych cenach. Tańsza energia okazuje się w tych dwóch przypadkach obejściem zakazu pomocy publicznej.

Unia jednak nie odpuści. Przede wszystkim dlatego, że po prezydencji niemieckiej i po stwierdzeniu pani kanclerz Merkel, że najistotniejszą sprawą jest walka ze zmianami klimatycznymi, o niczym innym się w tym zakresie nie mówi, jak tylko o emisji dwutlenku węgla. Prowadzona jest kampania przeciwko spalaniu węgla dla celów energetyki, gdyż gaz daje dwa razy mniejsze zanieczyszczenie atmosfery. Dlatego kopalnie są wciąż jeszcze na cenzurowanym.

Mówi się o tym, że musimy zrobić wszystko, żeby temperatura na Ziemi nie wzrosła o 2 stopnie do 2050 r. To prawda, że dwutlenek węgla jest najgorszym gazem cieplarnianym, ale bez niego nie byłoby życia na Ziemi. Tak naprawdę głównym powodem efektu jest para wodna.

Od 1990 r. do dzisiaj ograniczyliśmy emisję dwutlenku o 32 proc., podczas, gdy niektóre kraje, nawet wysoko rozwinięte przemysłowo, ograniczyły ją o niecały jeden procent. Teraz nakazuje się nam ograniczać o kolejne 27 proc., umożliwiając tamtym zwiększenie emisji. Nie wiem, czym się to tłumaczy, ale mogę przypuszczać, że inne państwa lepiej udokumentowały potrzebę rozwoju przemysłu niż Polska.

W każdym razie ograniczanie naszych praw do emisji z ponad 280 mln ton rocznie o ponad 80 mln ton bardzo poważnie zaważy na rozwoju naszej gospodarki, tym samym na poziomie życia każdego z nas. I jeśli obecny rząd nie wywalczy praw do większej emisji, to nie będziemy mieć nawet możliwości, żeby dostosowywać naszą energetykę do technologii w okresie przejściowym. Zabraknie nam po prostu środków.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Śląskie znów stolicą światowej lekkoatletyki. Silesia Memoriał Kamili Skolimowskiej w Katowicach i Chorzowie

W najbliższy weekend, 22–23 sierpnia 2026 r., województwo śląskie ponownie stanie się centrum światowej lekkoatletyki dzięki Silesia Memoriałowi Kamili Skolimowskiej – polskiej odsłonie Diamentowej Ligi. Najpierw zawodnicy i kibice spotkają się w samym sercu Katowic, a dzień później rywalizacja przeniesie się na Superauto.pl Stadion Śląski w Chorzowie.

Na zmianach podatku zyskają etatowcy zarabiający powyżej ok. 11,9 tys. zł brutto

Na zapowiadanych przez rząd zmianach PIT, w przypadku standardowych umów o pracę, zyskają osoby zarabiające powyżej ok. 11,9 tys. zł brutto miesięcznie - ocenił główny ekonomista Federacji Przedsiębiorców Polskich Łukasz Kozłowski. Pracujący na etacie maksymalnie zyskają 3,6 tys. zł zł rocznie.

Tramwaje wracają na estakadę w Chorzowie. Zmiany trasy czterech linii

Od soboty, 22 sierpnia 2026 r., po ponad 14 miesiącach przerwy, tramwaje znów będą kursować estakadą w Chorzowie. Zmienią się trasy czterech linii tramwajowych, a pasażerowie odzyskają bezpośrednie połączenie między Katowicami a Bytomiem.

Chińczycy zarabiają krocie na europejskich upałach. Jak to możliwe?

Kolejne fale upałów spowodowały ogromne niedogodności w europejskich miastach, a pożary trawią lasy, pola i gospodarstwa rolne. Kiedy pot leje się z czoła zaczynamy się przekonywać do klimatyzacji. Skąd te urządzenia? W ogromnej większości z chińskich fabryk. Obecnie w Polsce, jeśli chcesz zainstalować w domu klimatyzację, monterzy mają wolne terminy na... październik-listopad.