Kopalnie i gminy - małżeństwo z rozsądku

Piast przyst GAL

fot: Jarosław Galusek

W wielu sytuacjach – jak w przypadku Bierunia i kopalni „Piast” – losy gminy i górnictwa splatają się bardzo ściśle

fot: Jarosław Galusek

Górnictwo i gminy górnicze są na siebie skazane niczym małżeństwo z rozsądku. I podobnie jak w przypadku nie darzących się uczuciem par, swoje stosunki muszą ułożyć na czytelnych zasadach.

 

W trakcie ostatnich miesięcy relacje samorządów i branży wydobywczej zaogniły się dwukrotnie lub raczej z dwóch powodów. Pierwszym była powódź (winą za jej skutki gminy często obarczały fedrujące na ich terenach kopalnie), drugim ciągnąca się kolejny rok sprawa spornego podatku od podziemnych wyrobisk.

 

Winne skutkom powodzi?

 

– Górnictwo eksploatuje, jest zmuszane do uzyskiwania najlepszych wyników ekonomicznych, a zaniedbuje swoje obowiązki. Dba się o produkcję, dba się o wyniki, a zobowiązania są odsuwane na plan dalszy. I to jest tragedia tej ziemi – mówił na konferencji prasowej w połowie czerwca Ludwik Jagoda, burmistrz Bierunia.

 

Z tezą, że skutki powodzi w o wiele większym stopniu dotknęły tereny pokopalniane, zgadza się Damian Galusek, wójt gminy Pawłowice. Galusek tłumaczy, że dzięki należytej dbałości o układ melioracyjny tam, gdzie nie było szkód górniczych, woda sobie poradziła i wsiąkała w ziemię. Z taką argumentacją samorządów nie zgadzają się górnicy:

 

– Mamy świadomość, że poprzez działania górnicze wpływamy na środowisko, ale przecież w warunkach koncesji znajdują się zapisy, które musimy respektować. Gdybyśmy tych warunków nie spełniali, nie moglibyśmy prowadzić eksploatacji górniczej. Na straży tych warunków stoi okręgowy urząd górniczy, który na bieżąco egzekwuje od nas wszystkie zobowiązania wynikające z warunków koncesyjnych – ripostował na spotkaniu w Kompanii Węglowej Marek Uszko, wiceprezes tej spółki, prowadzącej eksploatację na terenie 49 gmin.

 

Ustawowy knot

 

W 2009 roku Jastrzębska Spółka Węglowa wpłaciła na rzecz gmin prawie 100 mln zł. W przypadku jednej tylko gminy Pawłowice, należności pochodzące z górnictwa stanowiły w tamtym okresie 13,4 proc. dochodów. W tym roku będzie to już 16,4 proc. budżetu gminy. W dochodach Ornontowic, pochodzące z funduszy JSW podatki i opłaty, stanowią już 19 proc. Mimo tak silnej zależności finansowej gmin od górnictwa, prezes Jastrzębskiej Spółki Węglowej dostrzega w postępowaniu samorządów szereg, delikatnie mówiąc, nieeleganckich gestów.

 

– Obserwujemy, że niektórzy samorządowcy doszli do wniosku, że górnictwo na Śląsku nie jest potrzebne. Przykładem jest próba obciążenia branży nienależnym podatkiem od wyrobisk, czy stwarzania problemów z uzyskaniem koncesji na eksploatację nowych złóż. Trzeba zdać sobie sprawę, że w wyniku takiej polityki kopalnie będą miały problemy ekonomiczne lub problemy ze sczerpującymi się zasobami. Zarówno jedno, jak i drugie działanie może doprowadzić do ograniczenia liczby miejsc pracy. Mam nadzieję, że samorządy, prowadzące taką politykę, są przygotowane na stworzenie miejsc pracy dla pracowników, którzy dzięki ich nadgorliwości mogą nie dopracować do emerytury.

 

Zagórowski przypomina, że to samorządowcy skierowali do spółki-żywicielki komornika, który miał wyegzekwować podatek od podziemnych wyrobisk i to oni kontestowali wydanie koncesji na eksploatację złoża Bzie-Dębina.

 

– Jeśli w relacjach z górnictwem pojawiają się jakieś problemy, to nie wynikają one z winy, czy złej woli żadnej ze stron. Mam na myśli błędne ustalenia ustawodawcy w sprawie podatku od wyrobisk. Pewne problemy z płatnościami ze strony górnictwa występowały pod koniec lat 90., ale część tych zobowiązań odłożyliśmy w czasie, a część rozłożyliśmy na raty. Za naszą dobrą wolą poszły także czyny – stara się nieco uspokoić emocje Damian Galusek, wójt Pawłowic.

 

Premier mediatorem

 

Problem wzajemnych relacji gmin i górnictwa kilkakrotnie poruszał podczas swoich wizyt na Śląsku wicepremier Waldemar Pawlak. Pierwszy sygnał, dotyczący możliwości rozwiązania konfliktu, przekazał już w trakcie ubiegłorocznej Barbórki. Temat powrócił po powodzi, gdy Pawlak w publicznej wypowiedzi zaakcentował, że nakładanie na górnictwo kolejnych obciążeń jest, w jego opinii, sytuacją nie do wyobrażenia, a to co dzieje się na linii górnictwo – gminy nosi znamiona histerii.

 

– Jeżeli chodzi o współpracę górnictwa z samorządami, wydaje się, że udało nam się znaleźć dobre rozwiązanie, polegające na tym, żeby zwiększyć udział gmin górniczych w opłacie eksploatacyjnej, żeby więcej środków związanych z eksploatacją pozostawało na miejscu – mówił Waldemar Pawlak.

 

Obecnie gminy górnicze otrzymują 60 proc. kwoty uiszczanej w ramach opłaty eksploatacyjnej przez górniczych przedsiębiorców. Zasadę tę reguluje Prawo geologiczne i górnicze. Propozycja przedstawiona przez premiera Pawlaka zakłada, że gminy partycypowałyby w 80 proc. tego podatku. Na wprowadzenie takich poprawek w nowym projekcie Prawa geologicznego i górniczego jest jeszcze czas.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Firmy z USA gotowe inwestować w Polsce w fabrykę paliwa do SMR i komponenty dla satelitów

Amerykańska spółka X-Energy deklaruje gotowość do zainwestowania w Polsce blisko 1 mld dolarów w ramach Zielonego Okręgu Przemysłowego Kaszubia. Z kolei Quantum Space rozważa produkcję w Polsce komponentów do satelitów oraz systemów służących ochronie i bezpieczeństwu infrastruktury satelitarnej w przestrzeni kosmicznej.

Na gliwickim lotnisku ma powstać nowa wieża kontroli lotów

Na gliwickim lotnisku ma powstać nowoczesna wieża kontroli lotów - wynika z informacji lokalnego samorządu. Dla wieży, która ma obsługiwać ruch lotniczy i stać się charakterystycznym elementem panoramy miasta, złożono już wniosek o pozwolenie na budowę.

ORLEN stworzy sieć „komfortek” dla podróżujących ze szczególnymi potrzebami

ORLEN jako pierwsza firma paliwowa w Polsce uruchamia program, który ma zwiększyć komfort podróżowania po kraju osób ze szczególnymi potrzebami. Przy najważniejszych trasach powstanie ponad 30 tzw. „komfortek” – specjalistycznych pomieszczeń higieniczno-opiekuńczych.

1755669760 powstaniaslaskie

Narodowy Dzień Powstań Śląskich - to górnicy walczyli o Polskę

Kiedy mówi się o Powstaniach Śląskich, zwykle pada kilka nazwisk dowódców i polityków. Ale siłą, która przeważyła szalę w latach 1919-1921, byli ci, którzy na co dzień zjeżdżali pod ziemię. Górnicy. Bez nich nie byłoby powstań, a Śląsk prawdopodobnie zostałby po niemieckiej stronie. Narodowy Dzień Powstań Śląskich został ustanowiony w 2022 roku, by uczcić pamięć uczestników trzech powstań śląskich z lat 1919–1921. To właśnie 20 czerwca 1922 roku, po zakończeniu sporów granicznych, Wojsko Polskie wkroczyło na te ziemie.