Kopalnie będą zarabiać więcej
Tona węgla energetycznego kosztuje ponad 125 USD w portach europejskich. Janusz Olszowski, prezes Górniczej Izby Przemysłowo-Handlowej w Katowicach, stawia sprawę jasno: prognozy z 2006 r. na ten rok były nietrafione, nikt nie zakładał tak dynamicznego wzrostu cen i tego, że będzie deficyt węgla na rynku. Szaleństwo cenowe zaczęło się w lipcu 2007 r. I to nie koniec – napisał „Puls Biznesu”.
— Z najnowszych danych opracowanych przez amerykańskich analityków wynika, że ceny węgla energetycznego w latach 2008-09 wzrosną nawet do 200 USD/t — mówi prezes Janusz Olszowski.
Problem w tym, że w poprzednich latach ograniczono wydobycie i zlikwidowano część kopalń, głównie w okresie rządów AWS.
W ocenie Jerzego Galemby, kierownika działu analiz rynkowych i ekonomicznych Węglokoksu — eksportera węgla, jest kilka przyczyn rekordowych cen, m.in. sytuacja największych potentatów — producentów i konsumentów surowca.
Na przykład w Indonezji ulewy doprowadziły do drastycznego spadku produkcji, ponieważ deszcz zalewa pola wydobywcze. Z kolei w RPA i Australii producenci mają problemy z wywozem surowca. A Chiny, które dotychczas były czołowym eksporterem węgla, w związku z wielkim popytem stały się… importerem. Wzrosło także zapotrzebowanie na węgiel w Indiach. Analitycy zgodnie więc prognozują, że ceny będą nadal rosły. O ile?