KopalniaWujek\": Górnictwo wpisuje się w unijną strategię bezpieczeństwa

Ciop zawieska marek dr hab JECH

fot: Jerzy Maciej Chromik

Dr Wiktor Marek Zawieska, wiceszef CIOP, podczas konferencji pokazał uczestnikom nagrodę Europejskiej Agencji Zdrowia i BHP dla kopalni „Wujek”

fot: Jerzy Maciej Chromik

Zmniejszenie do roku 2012 ilości wypadków przy pracy i absencji chorobowej o jedną czwartą, to cel wdrażanej w Unii Europejskiej strategii w zakresie BHP.

Około 200 społecznych zakładowych inspektorów pracy i szefów służb BHP z kopalń wszystkich polskich spółek wydobywczych uczestniczy dziś w konferencji ,,Ryzyko zawodowe w górnictwie\". Jej organizatorami są Centralny Instytut Ochrony Pracy-Państwowy Instytut Badawczy i Wyższy Urząd Górnictwa. Nieprzypadkowo społeczni inspektorzy spotykają się w kopalni ,,Wujek\". Już w ubiegłym roku Katowicki Holding Węglowy aktywnie włączył się w ,,Europejską kampanię na rzecz oceny ryzyka zawodowego\" w ramach ,,Europejskiego Tygodnia Bezpieczeństwa\". W październiku projekt zespołu z ,,Wujka\" pn. Ocena ryzyka zawodowego zagrożeń naturalnych jako element procesu oceny ryzyka w KHW SA - ,,Wujek\" zajął I miejsce w konkursie Europejskiej Agencji Zdrowia i Bezpieczeństwa Pracy.

- Ocena ryzyka zawodowego polega na systematycznym badaniu zagrożeń i takiej analizie prowadzonych robót, aby odpowiednio do nich dobrać metody i środki profilaktyczne. Taka ocena nie jest rzeczą skomplikowaną, dostępną jedynie dla specjalistów. Jesteście predestynowani do takich ocen na stanowiskach pracy, do osądu, w jakich warunkach górnik pracuje i jakie wyposażenie jest mu potrzebne, aby była ona bezpieczna - mówił Mirosław Koziura, wiceprezes Wyższego Urzędu Górniczego.

Ogłoszona przez CIOP-PIB społeczna kampania na rzecz oceny ryzyka zawodowego w górnictwie wpisuje się w europejską akcję pn. ,,Zdrowe i bezpieczne miejsce pracy - dobre dla ciebie, dobre dla firmy\".
- Zasadniczym celem krajowej strategii na rzecz BHP po rok 2012 jest znaczące zmniejszenie w Polsce, zwłaszcza w górnictwie, liczby wypadków przy pracy i chorób zawodowych oraz ograniczenie powodowanych nimi strat ekonomicznych i społecznych. Łączy się z nim konieczność likwidacji, lub ograniczenia najbardziej powszechnych rodzajów ryzyka zawodowego oraz zmniejszania liczby pracowników, zatrudnionych w warunkach szkodliwych lub uciążliwych dla zdrowia - precyzował Wiktor Zawieska, zastępca dyrektora CIOP-PIB.

- Dobrze, że adresatem tego rodzaju spotkania są społeczni inspektorzy pracy. Jesteśmy na co dzień najbliżej pracownika. Nie rozmawiamy z nim z biczem w zanadrzu, lecz w płaszczyźnie koleżeńskiej. To sprzyja przenoszeniu wynoszonej z takich spotkań wiedzy, uświadamianiu kolegów na czym polega ocena ryzyka zawodowego i przekonywaniu do bezpiecznych zachowań. Mam świadomość, że cel kampanii, która ma przynieść redukcję wypadków o jedną czwartą jest poważnym wyzwaniem, ale - wierzę - możliwym do osiągnięcia w wyznaczonej perspektywie - powiedział Waldemar Lembowicz, zakładowy społeczny inspektor pracy w kopalni ,,Mysłowice-Wesoła\".

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Amfetamina w kiełbasie, wódka w pomarańczy. Kiedy wyszło na jaw, że w kopalniach zdarzają się przypadki pracy na haju?

Wiecie, kiedy po raz pierwszy wyszło na jaw, że w kopalniach zdarzają się przypadki pracy na tzw. haju? Pewnie nie, ale ja Wam podpowiem. To był 2011 rok. Wówczas w ręce policjantów wpadło pięciu mężczyzn, którzy na terenie katowickiej kopalni Wieczorek handlowali marihuaną. Skoro handlowali, no to pewnie byli tacy, którzy ją kupowali, a następnie używali przed pracą albo w czasie szychty. No i pojawił się nowy problem. 

O co chodziło w tym proteście? Ufam, że nie o czyjeś partykularne interesy

Wakacje się skończyły, a na zakończenie byłem pod czeską Pragą na Dniu Czołgowym i w świetnym Muzeum Lotnictwa. Kiedy czytacie te słowa, jestem na Słowacji na Dniach Salamandry w Bańskiej Szczawnicy, czyli miejscowym święcie górników, geologów, nafciarzy, geodetów i paru jeszcze pokrewnych branż. Zresztą w mediach pojawiły się już poważniejsze tematy.

Jerzy Markowski: „Nie obawiam się o perspektywy dla węgla”

Kredyt z Banku Światowego na restrukturyzację górnictwa, zadłużenie spółki węglowej wobec gminy Bytom, przyszłość węgla i uczniów szkół górniczych. O tym pisaliśmy dokładnie 30 lat temu w „Trybunie Górniczej” z 5 września 1996 roku.

Żyjemy na śladach górnictwa i to się w naszym regionie nie zmieni

Rozmowa z MARTĄ TOMCZOK, prof. dr hab. Uniwersytetu Śląskiego