KopalniaSzczygłowice\": Nowa stacja geofizyki górniczej

Stacja geofizyki szczyglowice JC

fot: Jan Czypionka/KWSA

Wojciech Drabczyk, geofizyk z kopalni „Szczygłowice”, demonstruje odczyty aparatury pomiarowej na ekranie monitora

fot: Jan Czypionka/KWSA

Na 16 kopalń znajdujących się w strukturach Kompanii Węglowej, aż 14 eksploatuje pokłady zagrożone tąpaniami. Aby praca w nich była bezpieczniejsza, aktywność górotworu monitorują stacje geofizyki górniczej. Pod koniec ubiegłego roku kolejną taką stację oddano do użytku w kopalni „Szczygłowice”.

Około 20 proc. wydobycia Kompanii pochodzi z rejonów zaliczonych do najwyższego, III stopnia, zagrożenia tąpaniami. Zagrożenie to nie występuje jedynie w kopalniach „Chwałowice” i „Bolesław Śmiały”, przy czym nie ma pewności, czy wraz z zejściem z eksploatacją w niżej położone rejony, zagrożenie to się nie pojawi.

Bardziej wiarygodne wyniki

Profilaktyka bierna, polegająca na wyznaczaniu stref szczególnego zagrożenia tąpaniami, ograniczonym lub całkowitym zakazie ruchu załogi, stosowaniu w miejscach niebezpiecznych telewizji przemysłowej i zdalnym sterowaniu maszynami nie byłaby możliwa bez właściwego zdiagnozowania sytuacji, dlatego w Kompanii Węglowej uruchamia się kolejne stacje geofizyki górniczej. Kopalnia „Szczygłowice”, która jako ostatnia wzbogaciła się o taką inwestycję, korzystała do tej pory z pomiarów dokonywanych w kopalni „Knurów” i informacji uzyskiwanych z Górnośląskiej Regionalnej Sieci Sejsmologicznej.

– Każda kopalnia, w miarę możliwości, powinna dysponować własną stacją geofizyki, bowiem im bliżej od miejsca eksploatacji zlokalizowane są stanowiska pomiarowe, tym obserwacja jest bardziej wiarygodna, bowiem rejestrowane są nawet słabe wstrząsy. Lokalizacja sygnałów odbieranych przez urządzenia pomiarowe innej kopalni jest tylko przybliżona – wyjaśnia Adam Barański, specjalista ds. tąpań z Biura Produkcji Kompanii Węglowej.

Metoda przynosi efekty

Budowa stacji sfinansowana została ze środków własnych spółki. Koszt aparatury pomiarowej, najwyższy w całym projekcie, wyniósł ok. 500 tys. zł. Do tego trzeba doliczyć koszty adaptacji lokalu i okablowania – od stacji pomiarowej do czujników. Wydatki te przynoszą jednak znaczną poprawę bezpieczeństwa pracy, bowiem eksploatację można zaplanować pod kątem prowadzonych obserwacji. Jak wyjaśnia Adam Barański, taką metodę na Górnym Śląsku, z bardzo dobrymi efektami, stosuje się od ponad 50 lat.

– W latach 80. odnotowywaliśmy do 20 tąpnięć rocznie, dziś, dzięki profilaktyce, jedynie dwa do czterech. W wyniku analizy tysięcy pomiarów, możemy stosować przeciwdziałanie aktywne, w postaci strzelań odprężających górotwór – opowiada Barański.

Budowa i modernizacja stacji geofizyki górniczej to jedna z dróg, którą idzie Kompania Węglowa w prewencji tąpaniowej. Od powstania spółki w obecnym kształcie, 1 lutego 2003 roku, zmodernizowano stacje geofizyki w kopalniach: „Marcel”, „Piekary” i „Ziemowit”, a nowe systemy sejsmologiczne zainstalowano w kopalniach: „Brzeszcze-Silesia” Ruch „Brzeszcze”, „Rydułtowy-Anna” Ruch „Rydułtowy”, „Knurów”, „Bobrek-Centrum” Ruch „Bobrek”, „Jankowice”, „Piast” i ostatnio „Szczygłowice”. W trakcie modernizacji jest stacja w kopalni „Pokój”.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Mniej nowych zamówień i niższa produkcja

Wskaźnik PMI przemysłu w Polsce spadł w sierpniu do 48,3 pkt wobec 49 pkt w lipcu - poinformował S&P Global. Zdaniem ekspertów, tempo spadku produkcji i nowych zamówień przyspiesza.

Zanim węgiel trafi do sprzedaży. Jak PGG kontroluje jakość produktu

Wydobycie węgla to dopiero początek. Zanim powstanie gotowy produkt, węgiel przechodzi proces przeróbki i wzbogacania – zaznaczają w Polskiej Grupie Górniczej. PGG prowadzi rozbudowany system kontroli jakości, obejmujący 10 laboratoriów, ponad 400 urządzeń badawczych i pół miliona oznaczeń rocznie.

Zniesiono zakaz korzystania z VI sekcji Kanału Gliwickiego

Zniesiono zakaz korzystania z VI sekcji Kanału Gliwickiego, czyli Portu Gliwice - poinformowały we wtorek Wody Polskie w Gliwicach. Utrzymany pozostaje zakaz żeglugi w V sekcji, gdzie wciąż obecna jest złota alga.

Nowy dyrektor Planetarium Śląskiego. Stefan Janta przechodzi na emeryturę, stery przejmuje Damian Jabłeka

Zmiana na stanowisku dyrektora Planetarium Śląskiego w Chorzowie. Po blisko 46 latach pracy dotychczasowy szef instytucji Stefan Janta przeszedł na emeryturę. 1 września 2026 r. jego miejsce zajął dotychczasowy wicedyrektor, Damian Jabłeka.