Kopalniane wody ogrzeją Muzeum Śląskie?
Muzeum Śląskie powstanie na terenie nieczynnej już kopalni Katowice, w pobliżu Spodka i wjazdu do miasta od strony Sosnowca. W połowie czerwca tego roku rozstrzygnięto konkurs na projekt gmachów, w których znajdą się zbiory muzeum. Najpóźniej do końca listopada ma zostać podpisana umowa z projektantem. Tymczasem nadal nie wiadomo w jaki sposób będą ogrzewane budynki muzeum. Przedstawiciele GIG próbują przekonać władze województwa do zastosowania nowatorskiej technologii pozyskiwania ciepła z wód kopalnianych – napisał „Dziennik Zachodni”.
Kopalnia Katowice została zamknięta w 2001 roku. Cały czas jednak Centralny Zakład Odwadniania Kopalń pompuje wody kopalniane z głębokości około 500 metrów w szybie Bartosz II, które następnie trafiają do przepływającej przez miasto Rawy. Wszystko po to, żeby nie zostały zatopione inne, działające jeszcze kopalnie. Woda ma temperaturę 19-20 stopni Celsjusza.
Z analiz GIG wynika, że przy zastosowaniu tej technologii koszt wyprodukowania jednego gigadżula wyniósłby 19 zł, czyli byłby prawie dwa razy mniejszy niż przy ogrzewaniu gazowym.
Ale przyłączenie do tradycyjnej sieci ciepłowniczej będzie kosztować 300 tysięcy złotych. Tymczasem za instalację proponowaną przez GIG trzeba zapłacić około 5 milionów złotych.
O tym, czy ciepło z wód kopalnianych będzie ogrzewać nowe gmachy muzeum zdecyduje zarząd województwa śląskiego. Budowa Muzeum Śląskiego ma kosztować około 240 mln zł. Prace mają się rozpocząć w 2009 roku.