Kopalnia Zofiówka: W szybie praca jest ciekawa

Zofiowka szybowy ARC

fot: ARC

Praca w oddziale szybowym nie jest nudna – przekonują zastępca kierownika, Eugenisz Tomanek (z lewej) i przodowy Stanisław Gamża

fot: ARC

Bezpieczny zjazd i wyjazd załogi, opuszczanie na dół i wydawanie materiałów, transport na powierzchnię węgla – to zadania oddziału szybowego.

Kopalnia „Zofiówka” ma pięć szybów. Dwa z nich to szyby wentylacyjne, z których jeden (nr V) nie ma urządzeń wyciągowych. Szybami zjeżdżają na dół i wyjeżdżają po szychcie górnicy, dostarcza się wszelkie materiały i urządzenia, prąd, wodę, powietrze oraz wywozi na powierzchnię urobiony węgiel. Aby przebiegało to sprawnie i bez zakłóceń, szyby muszą być stale kontrolowane, a jeżeli jest to konieczne – na bieżąco remontowane. Tymi pracami zajmują się wyspecjalizowane brygady oddziału szybowego.

– Ciąży na nas duża odpowiedzialność, bo każda awaria szybu jest równoznaczna z tym, że kopalnia stoi, a to oznacza wstrzymanie wydobycia – podkreśla Eugeniusz Tomanek, zastępca kierownika oddziału szybowego w kopalni „Zofiówka”. – My jesteśmy od tego, żeby do takich sytuacji nie dochodziło.

Duża odpowiedzialność

Kontrole szybów i wszelkich urządzeń w nich zainstalowanych (tzw. rewizje) odbywają się codziennie i okresowo (co tydzień, co sześć tygodni, raz na kwartał i raz w roku).

– Nikt nie odważy się spuścić ludzi na dół, jak raz na dobę nie zostanie skontrolowana lina nośna – informuje Stanisław Gamża, przodowy brygady szybowej. – Codziennie oceniamy także stan techniczny naczyń wyciągowych, rolek odciskowych naczynia skipowego, zbrojenia i obmurza szybu.

Wszystkie roboty w szybie zaliczane są do prac na wysokościach i są niebezpieczne. Dlatego są wykonywane zgodnie z opracowanymi i zatwierdzonymi technologiami. Ponadto zawsze przeprowadzane są pod nadzorem osób z dozoru. Podczas codziennej rewizji lin nośnych i wyrównawczych pracownik dokładnie im się przygląda, dosłownie z odległości pół metra, sprawdzając, czy nie mają uszkodzeń zewnętrznych. Okresowo wykonywane są badania magnetyczne. W ten sposób sprawdza się, czy nie ma uszkodzeń wewnątrz lin. Dopiero po takim badaniu są one dopuszczane do dalszej pracy.

– Ocenę stanu technicznego liny po rewizji wpisuje się do specjalnej książki. Osoba wykonująca rewizję tam się podpisuje. To ważna i konieczna dokumentacja – informuje kierownik Tomanek.

Doświadczeni fachowcy

W brygadach szybowych zatrudniani są doświadczeni pracownicy, z wieloletnim stażem, którzy muszą mieć ukończone specjalistyczne kursy, np.: rewidenta szybowego czy sygnalisty szybowego.

– Młody pracownik na taki kurs może iść dopiero po półtora roku pracy w kopalni – zaznacza przodowy Gamża. – Najpierw musi posmakować dołu i nabrać nieco doświadczenia w szybie.

Od kilku lat w trakcie wykonywania robót w szybie wykorzystuje się urządzenia łączności bezprzewodowej. To duże udogodnienie, szczególnie wówczas, gdy pracownicy są tak oddaleni od siebie, że się nie widzą i nie słyszą. Dzięki łączności bezprzewodowej mają także kontakt z maszynistą, który steruje ruchem maszyny wyciągowej.

Podczas robót wykonywanych w szybie pracownicy stoją na dachu klatek wyciągowych. Korzystają wówczas z wielu zabezpieczeń. Na klatkach montuje się specjalne barierki i daszki ochronne.

Badanie obmurza w szybie wentylacyjnym, w którym nie ma urządzeń wyciągowych odbywa się na zasadzie akcji ratowniczej. – Jest to konieczne, bo wtedy wyłącza się wentylację. Z Centralnej Stacji Ratownictwa Górniczego przyjeżdża do kopalni specjalny dźwig, który spuszcza do szybu kapsułę z pracownikami – wyjaśnia kierownik Tomanek.

Nie jest nudno

Eugeniusz Tomanek w kopalni „Zofiówka” pracuje już 22 lata, a 21 w oddziale szybowym. – Przez rok zapoznawałem się z dołem. Taki jest wymóg – mówi.
Nieco dłużej, bo już 25 lat stażu górniczego w „Zofiówce”, ma przodowy Gamża. W kopalni, jak podkreśla, przeszedł „wszystkie szczeble.” Od 13 lat pracuje w oddziale szybowym.

– To bardzo doświadczony pracownik, z wieloma potrzebnymi u nas uprawnieniami, w tym spawacza – mówi o swoim podwładnym kierownik Tomanek. – Przodowy w naszym oddziale to osoba, do której dozór musi mieć zaufanie.

Kierownik Tomanek i przodowy Gamża podkreślają, że praca w oddziale szybowym jest ciekawa. – Na każdym szybie mamy co innego. Robota nie jest nudna – uzasadniają swoją opinię.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

System elektroenergetyczny jest przygotowany na nadchodzące fale upałów

Obecnie nie występują ograniczenia w pracy elektrowni, a system elektroenergetyczny jest przygotowany na nadchodzące upały - poinformował PAP rzecznik prasowy Polskich Sieci Elektroenergetycznych Maciej Wapiński.

Mont Blanc zdobyty przez górników z kopalni Sobieski

Andrzej Witkowski, lider wyprawy i pracownik Zakładu Górniczego Sobieski w Jaworznie, wraz z Mateuszem Dolegą oraz Dawidem Siwkiem stanęli na najwyższym szczycie Alp.

W czwartek maksymalne ceny paliw: benzyna Pb95 - 5,96 zł za litr, diesel - 6,11 zł za litr

W czwartek litr benzyny 95 kosztuje nie więcej niż 5,96 zł, benzyny 98 - 6,67 zł, a diesel - 6,11 zł. Oznacza to, że wobec środy ceny maksymalne benzyny będą niższe, a cena ON się nie zmieni.

Trwa nabór wniosków w konkursie „Zielona Przestrzeń” organizowanym przez WFOŚiGW w Katowicach

Nawet 250 tys. zł dofinansowania na projekty związane z tworzeniem i zagospodarowaniem ogólnodostępnych terenów zieleni - trwa nabór wniosków w kolejnej edycji konkursu „Zielona przestrzeń”, organizowanym przez Wojewódzki Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Katowicach.