Kłopoty Lubelskiego Węgla Bogdanka. Na działalności zakładu odbija się kryzys na rodzimym rynku węgla

1632816264 3

fot: LW Bogdanka

- Jeśli z polskiego górnictwa zostaną zdjęte restrykcje znajdą się pieniądze na nowe inwestycje - twierdzi europosłanka Izabela Kloc

fot: LW Bogdanka

Przedstawiciele strony społecznej z Lubelskiego Węgla Bogdanka alarmują, że za 10-15 lat lubelska kopalnia może zostać zamknięta. Związkowcy domagają się podjęcia prac nad umową społeczną.

Przypomnijmy, że w LW Bogdanka trwają właśnie negocjacje płacowe. Rozmowy płacowe to jednak nie największe wyzwanie, z którym musi sobie poradzić kopalnia. Mimo że Bogdanka jest jedną z najnowocześniejszych i najbardziej efektywnych kopalń węgla w Polsce, to na działalności zakładu również odbija się kryzys na rodzimym rynku węgla oraz polityka dekarbonizacji. Kopalnia niedawno musiała obniżyć cel produkcyjny w związku ze zmniejszonymi odbiorami węgla przez energetykę. W kwietniu br. zarząd Bogdanki odwołał wstępny cel produkcyjny przyjęty na 2024 r. na poziomie około 9 mln t węgla handlowego, a nowy ma się mieścić w przedziale około 7-8 mln t węgla handlowego.

Oprócz tego przedstawiciele LW Bogdanka alarmują, że w kopalnię uderzy zaostrzenie norm jakości węgla. Jak wskazali, w przypadku spółki sprawa dotyczy 200 tys. t produkowanych rocznie sortymentów grubych i przełoży się na brak sprzedaży surowca rzędu 140 mln zł. Sławomir Krenczyk, zastępca prezesa zarządu ds. rozwoju w Lubelskim Węglu Bogdanka poinformował, że w przypadku spółki sprawa dotyczy 200 tys. t produkowanych rocznie sortymentów grubych. – Nawet w wersji kompromisowej ze względu na zaostrzony parametr siarki, oznacza wyeliminowanie całego sortymentu grubego węgla, czyli 200 tys. t. Nie ma technologii, która mogłaby ten parametr fizycznie zmniejszyć. Możemy jedynie próbować mieszać nasz urobek z różnych ścian i tym parametrem sterować. Grube sortymenty orzech i groszek będziemy mielić i sprzedawać jako miał do elektrowni – wyliczał Krenczyk. Dodał, że brak sprzedaży 200 tys. t przełoży się na ubytek 140 mln zł w przychodach.

O trudnej sytuacji alarmują również przedstawiciele reprezentatywnych organizacji związkowych działających w LW Bogdanka (Związku Zawodowego Górników w Polsce, Solidarności, Kadry i Przeróbki).

– Widać, że stawia się na dotowane źródła OZE oraz tańszy węgiel z importu, który nie jest obciążony żadnymi podatkami czy też obostrzeniami. Nikt nie bierze pod uwagę, że wcale to nie musi być opłacalne w skali kosztów, jakie ponosi i jeszcze poniesie nasz kraj, w tym pracownicy oraz końcowi odbiorcy energii. Liczy się doraźny rachunek ekonomiczny i bezwzględne wypełnianie coraz to bardziej restrykcyjnych norm unijnych. Po rozmowach z ENEA jasno nam zakomunikowano, że mamy przed sobą 10, może 15 lat i koniec wydobycia w LW Bogdanka – napisali związkowcy w ubiegłotygodniowym stanowisku.

– Mamy do czynienia z zagrożeniem bytu naszej kopalni, mimo zapewnień, że wszystko jest pod kontrolą. Trudno w to jednak uwierzyć, biorąc pod uwagę to, co można zaobserwować na co dzień. Mamy problemy ze zbytem węgla, poważnie zagrożony jest plan produkcji, co przy obecnych cenach węgla i zmniejszeniu wolumenu sprzedaży stawia pod znakiem zapytania wynik ekonomiczny spółki, a to może mieć istotny wpływ na stabilność miejsc pracy i warunków płacy załogi – wyliczają przedstawiciele strony społecznej.

Na końcu zaapelowali do przedstawicieli samorządów, aby wspólnie działać na rzecz zabezpieczenia miejsc pracy oraz dochodów dla lokalnych społeczności.

– Wzywamy parlamentarzystów Lubelszczyzny do podjęcia prac nad umową społeczną dla naszej spółki i regionu, opartą o zasady dobra publicznego, sprawiedliwej społecznie transformacji i dbałości o rozwój regionu – zakończyli związkowcy.

W poniedziałek, 24 czerwca, minister przemysłu Marzena Czarnecka spotkała się ze związkowcami z Lubelskiego Węgla Bogdanka. Spotkanie miało miejsce w katowickiej siedzibie Ministerstwa Przemysłu. – Rozmowa dotyczyła spraw bieżących, a także związanych z umową społeczną. Podkreślono, że polityka energetyczna musi być spójna i długoterminowa – poinformowali po jego zakończeniu przedstawiciele resortu przemysłu.

LW Bogdanka jest jedyną kopalnią prowadzącą wydobycie w Lubelskim Zagłębiu Węglowym. Zatrudnienie w LW Bogdanka na koniec 2023 r. wyniosło 5246 osób (natomiast zatrudnienie w całej Grupie Kapitałowej LW Bogdanka to 6132 osoby). W minionym roku kopalnia wyprodukowała ponad 7 mln t węgla handlowego.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Nie żyje Piotr Pyzik, były wiceminister od górnictwa

W wieku 69 lat zmarł Piotr Pyzik, były poseł PiS i były wiceminister aktywów państwowych odpowiedzialny za górnictwo.

Korski: Chcę wierzyć, że JSW stanie na nogi, bo to problem tysięcy ludzi i ich rodzin

Jastrzębska Spółka Węglowa ma nowy zarząd, prezesem został, a właściwie pozostał, Bogusław Oleksy. Od wielu lat związany z energetyką węglową i węglowym górnictwem. Zastanawia mnie tylko, dlaczego procedura wyboru prezesa trwała tak długo? Dla pogrążonej w kryzysie firmy brak lidera mocno osadzonego za sterem, czyli z poparciem i zaufaniem, to problem niebagatelny w oczach biznesowych partnerów. Stary/nowy prezes miał odwagę podjąć się kierowania taką firmą i w takim czasie i ma, moim zdaniem, odpowiednie kwalifikacje. W świetle tego przeciągająca się procedura wyboru wskazywała na ograniczone zaufanie do kandydata. Tak to odbieram, a zwłaszcza w świetle nagłej rezygnacji przewodniczącego rady nadzorczej JSW, który podał co prawda inny powód, ale wypadło, jak wypadło. 

​Wypadek w KWK Piast-Ziemowit. Ranny 44-letni górnik

Do wypadku doszło w sobotę w ruchu Ziemowit KWK Piast-Ziemowit. 44-letni górnik doznał urazu podczas wykonywania prac związanych z transportem elementów przenośnika ścianowego.

Naukowcy ze Śląska oczyszczą wody kopalniane z radu? Surowiec może przysłużyć się medycynie

Naukowcy ze Śląskiego Centrum Radiometrii Środowiskowej Głównego Instytutu Górnictwa – Państwowego Instytutu Badawczego realizują projekt, którego celem jest zbadanie możliwości i wydajności oczyszczania z radu wód kopalnianych, występujących na terenie Górnośląskiego Zagłębia Węglowego. Są już pierwsze wyniki.