Kopalnia Soli „Wieliczka”

WIELICZKA

Jeden z najcenniejszych skarbów światowego dziedzictwa UNESCO. Przestrzeń o ogromnym znaczeniu historycznym i kulturowym, wyjątkowym mikroklimacie i unikalnych walorach uzdrowiskowych. Miejsce, gdzie historia splata się z naturą, a sól kształtuje niepowtarzalne wnętrza podziemnych korytarzy, komór i kaplic. Prawdziwa perła wśród atrakcji turystycznych, ukryta w głębi ziemi. Niezwykła, tajemnicza, piękna z natury – Kopalnia Soli „Wieliczka".

LISTA ARTYKUŁÓW

1681221415 otpawelzarychta

Trasa Górnicza wielickiej kopalni znów otwarta

Trasa górnicza Kopalni Soli Wieliczka to wyjątkowa podróż w czasie i przestrzeni. Po 3 latach przerwy od 12 kwietnia br. znów będzie dostępna dla zwiedzających. To zupełnie inny szlak niż Trasa Turystyczna. Ma formę aktywnego wykonywania  zadań: zwiedzający ze śleprów stopniowo, pod okiem przewodnika (przodowego), stają się adeptami górniczego fachu.   Jak informuje biuro

1680919925 wieliczka stachurski

Droga Krzyżowa sto metrów pod ziemią

W Wielki Piątek, 7 kwietnia. około 100 pracowników Kopalni Soli Wieliczka uczestniczyło w Drodze Krzyżowej. Modlili się 100 m pod ziemią, rozważając kolejne stacje Męki Pańskiej - informują przedstawiciele spółki. Nabożeństwu przewodniczył ks. Wojciech Olszowski, proboszcz parafii p.w. św. Klemensa w Wieliczce. Wielu pracowników zaprosiło do kopalni swoich bliskich. W pochylni

1435833285 kaplica sw kingi r stachurski

Tradycje wielickich górników na liście dziedzictwa

„Tradycje barbórkowe oraz kult św. Kingi wśród górników solnych kopalni w Bochni i Wieliczce” trafiły na Krajową Listę niematerialnego dziedzictwa kulturowego - podała wielicka kopalnia. „Serdecznie gratuluję Wnioskodawcom, którzy podejmują wysiłek zachowania pięknej i wyjątkowej tradycji dla przyszłych pokoleń. Mam nadzieję, że wpis przyczyni się do promocji

Specjaliści z Wielkiej Brytanii namieszali w Wieliczce

Niedawno minęło 20 lat od czasu, gdy Kopalnia Soli Wieliczka zaczęła oferować wspólny bilet na trasę podziemną i do Muzeum Żup Krakowskich. Tym samym skończył się konflikt, o którym pisały gazety, a o którego istocie nie miały pojęcia rzesze odwiedzających małopolską kopalnię. Zaczęło się od tego, że pod koniec XX wieku ówczesny burmistrz Wieliczki poprzez znajomych