Kopalnia kontrowersji

fot: Krystian Krawczyk

Nowa inwestycja może pod terenami leśnymi wywołać nawet większe szkody niż pod zamieszkałymi - uważają przeciwnicy budowy kopalni

fot: Krystian Krawczyk

Według zapewnień Silesian Coal, w Orzeszu od 2018 r. zacznie fedrować nowa kopalnia na rozpoznanym złożu węgla kamiennego Żory-Suszec 1. Zgodnie z decyzją Ministerstwa Środowiska z października 2015 r. złoże to posiada zasoby węgla wynoszące 543 mln t. Wraz z zapowiedziami zagranicznego inwestora pojawiły się głosy kontestujące planowany biznes.

Około 30 mln lat temu warunki panujące w Orzeszu były porównywalne z Doliną Śmierci - depresyjnym i bezodpływowym pustkowiem w południowo-zachodnich Stanach Zjednoczonych, jednym z najsuchszych i najgorętszych miejsc na Ziemi.

- Podobnie było na naszym terenie, zasilanym słoną wodą. W tym samym czasie powstały złoża soli w Wieliczce. W Orzeszu także występują złoża soli kamiennej i siarczanej. Głębokość pokładów jest zróżnicowana od 60 m do nawet 159 m - informuje prof. Irena Pluta, znawczyni hydrogeologii.

Zdaniem badaczki gmina Orzesze jest zagrożona nieodwracalnymi szkodami górniczymi, powodującymi rozpuszczenie warstw solnych.

Widmo katastrofy
- Pod wpływem działalności wydobywczej nastąpią obniżenia terenu od 4 do 8 m. Dojdzie wówczas do katastrofy podobnej do tej, która wydarzyła się w wielkopolskim Wapnie, gdzie w 1977 r. woda zalała nieczynna kopalnię soli, doprowadzając do zawalenia się wielu domów - przypomina badaczka.

W 2008 r. prof. Pluta przeprowadziła dokładne badania dotyczące wpływu złóż soli na stan wód kopalń okalających pokład Żory-Suszec 1, tj. Bolesław Śmiały, Budryk, Jankowice, Krupiński i Dębieńsko. Właśnie przy tym ostatnim zakładzie, nieczynnym od 2000 r., zbudowano odsalarnię. Podobny zakład może stanąć w Orzeszu. A to - dla prof. Pluty - dopiero początek tragedii, ponieważ ośmieli Silesian Coal do poważnej ingerencji w lokalne środowisko.

Opinię prof. Pluty podziela wielu mieszkańców Orzesza.

- Nowa inwestycja może pod terenami leśnymi wywołać nawet większe szkody niż pod zamieszkałymi. Nasze ziemie są pocysterskie. Mamy na nich okazałe lasy i zabytki pochodzące z XIII w. Jeżeli powstanie kopalnia, wszystko, co cenne dla nas, zniknie. W Orzeszu są miejsca, gdzie metr pod gruntem jest woda. Jeśli pod gminą rozpocznie się górnicza eksploatacja, Park Krajobrazowy Cysterskie Kompozycje Krajobrazowe Rud Wielkich zamieni się w leśne cmentarzysko. Czy tego chcemy? - pyta jeden z członków fundacji Zielone Orzesze, proszący o anonimowość.

Prawda odwiertów
Z poglądami orzeszan polemizuje Jerzy Markowski, prezes Silesian Coal.

- Złoża soli znajdują się 2-3 km od Orzesza, katastrofa, którą przywołuje prof. Pluta była na nieporównywalnym terenie, a jej przyczyny są inne. Natomiast w przemyśle górniczym zasolenie wód jest normalnym zjawiskiem, z którym można sobie dać radę. Najlepszym tego przykładem są była kopalnia Dębieńsko czy fedrująca nadal kopalnia Chwałowice i to bezpośrednio pod złożem soli - replikuje Markowski.

Niepodważalnych danych miały dostarczyć dwa odwierty badawcze z 2014 r. wykonane w rejonie Królówki i Zgonia - południowych dzielnic Orzesza. Rdzenie z odwiertów o głębokości 1000 m i średnicy 7 cm poddano pomiarom hydrologicznym, geofizycznym oraz geologiczno-inżynierskim. Prace te zlecono specjalistom m.in. z Głównego Instytutu Górnictwa, Politechniki Śląskiej i Instytutu Chemicznej Przeróbki Węgla w Zabrzu. Celem badań było określenie ilości węgla kamiennego i towarzyszącego mu metanu, a także oznaczenie jakościowych parametrów pokładów. Rdzenie "pokazały", że pod Orzeszem zalega węgiel energetyczny i koksowy. Naukowcy dowiedli, że złoże Żory-Suszec 1 posiada warstwy szacowane na wiek karboński, nad którymi znajdują się osady mioceńskie - znacznie młodsze. Dokumentacja geologiczna i mapy geośrodowiskowe Państwowego Instytutu Geologicznego pokazują, że na zachód od złoża, w kierunku Rybnika, powstały ewaporaty - chemiczne osady pochodzące z minerałów, które wytrąciły się z wody na skutek jej wyparowania. Tam właśnie - utrzymuje zespół badaczy działający na zlecenie Silesian Coal - są złoża soli, które ewidentnie nie zagrażają węglowej inwestycji.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

PKP Cargo w pierwszym kwartale zmniejszyło stratę netto do 45,8 mln zł

Grupa Kapitałowa PKP Cargo zakończyła pierwszy kwartał 2026 roku ze stratą netto na poziomie 45,8 mln zł, wobec 48,6 mln zł straty rok wcześniej - poinformowała spółka w piątkowym raporcie giełdowym.

Książka na weekend: „Odległe życie”. Australijska saga rodzinna – od hodowli owiec po roboty górnicze

Lata 50. i 60. ubiegłego wieku w Australii to czas poszukiwań pod ziemią surowców, dzięki którym mógł wzbogacić się kraj. Ale to jednocześnie konflikt z farmerami, hodowcami bydła i owiec, brutalne wejście w ich świat ukształtowany od pokoleń. Książka „Odległe życie” to świetna saga rodzinna pokazująca, jak walczyć o przetrwanie i podnieść się po tragicznych doświadczeniach.

Korski: Historia gumowego buta i sen o polskim węglu

Ponad pół wieku temu, u progu mojej zawodowej kariery zdarzył mi się mały dramat – pękła podeszwa mojego gumowego buta. Czytelnik roześmieje się, ale wtedy pobranie nowych butów było poważnym problemem.

Zaleze

Spacer po dzielnicy Załęże. Działała tu kopalnia Kleofas i huta Baildon

Gdyby nie huta Baildon i kopalnia Kleofas, katowickie Załęże w żaden sposób nie mogłoby się pochwalić przemysłowym charakterem. Polecamy spacer po tej dzielnicy. Tutaj naprawdę jest co zobaczyć.