Kopalnia „Knurów-Szczygłowice” zwiększy wydobycie do 22 tys. ton na dobę

W Knurowie powstanie praktycznie zupełnie nowa kopalnia. Nowoczesna, odpowiadająca najwyższym normom zarówno w dziedzinie technologii, jak i bezpieczeństwa pracy. Jej zdolności produkcyjne osiągną w 2020 r. 22 tys. ton węgla na dobę, z perspektywą funkcjonowania nawet do 2070 r.

Obszary górnicze połączonych zakładów „Knurów” i „Szczygłowice” mają w sumie powierzchnię blisko 60 km kwadratowych – od Knurowa i Gliwic poprzez Czerwionkę-Leszczyny, aż po gminy Pilchowice i Gierałtowice. Na dole zalegają pokłady węgla koksującego o wysokich parametrach.

– Plany zwiększenia wydobycia w kopalni „Knurów-Szczygłowice” załoga przyjęła z aprobatą. Także strona związkowa wypowiedziała się na ten temat pozytywnie. W końcu zakładamy rozwój górnictwa w tym rejonie. To przyniesie konkretne korzyści związane chociażby z powstaniem nowych miejsc pracy – zwraca uwagę Grzegorz Michalik, dyrektor techniczny knurowskiej kopalni.

Będzie osiem ścian

Wśród najpilniejszych zadań inwestycyjnych wymienia się te, mające bezpośredni wpływ na jakość produktu, racjonalną gospodarkę złożem, a także niemniej istotne, zmierzające do poprawy bezpieczeństwa pracy i ochrony środowiska. Koncepcja rozwoju zakładu jest opracowana w najdrobniejszych szczegółach, przewiduje nawet ochronę autostrady biegnącej wzdłuż terenów, pod którymi wybierany będzie węgiel.
I nic w tym dziwnego. Aktualnie kopalnia „Knurów-Szczygłowice” opiera swoją produkcję na sześciu ścianach rozlokowanych po trzy w każdym ruchu. Plany zwiększenia zdolności produkcyjnych zakładają prowadzenie eksploatacji ośmioma ścianami już od 2012 r. Ponieważ tylko takie rozwiązanie zapewni osiągnięcie wydobycia na poziomie 22 tys. ton na dobę.

Zadanie wymagać będzie, oprócz zapewnienia odpowiednich warunków technicznych, także systematycznego zwiększania stanu zatrudnienia. Ze względu na intensyfikację robót związanych z przygotowaniem złoża, nie wyklucza się udziału wyspecjalizowanych firm zewnętrznych.

Wzrośnie zatrudnienie

Co się zaś tyczy samego zatrudnienia w kopalni „Knurów-Szczygłowice”, to eksperci oszacowali wstępnie, że w perspektywie kolejnych lat stanie ona przed koniecznością zwiększenia stanu zatrudnienia.

– Powinno wzrosnąć z 6170 etatów, które posiadamy obecnie, do ponad  7 tys. w 2020 r., biorąc jednak pod uwagę odejścia z przyczyn naturalnych – wylicza Grzegorz Mendakiewicz, dyrektor ds. produkcji w centrum wydobywczym Zachód.

Uruchomienie nowych frontów wydobywczych będzie procesem skomplikowanym, wymagającym czasu, sporych nakładów finansowych, a przede wszystkim dobrej współpracy ze środowiskami lokalnymi i samorządami. Kwestie wpływu eksploatacji na powierzchnię zdominują konsultacje społeczne, które rozpoczną się niebawem, gdy znany będzie już nowy plan ruchu kopalni.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Masz pamiątki związane z Hutą Pokój? Mogą trafić na wystawę w Wielkim Piecu

W sobotę, 14 listopada, odbędzie się zbiórka pamiątek związanych z Hutą Pokój w Rudzie Śląskiej.

Kopalnia Paryż to historia zagłębiowskiego górnictwa. Od Ksawerego do likwidacji

Kopalnia Paryż należała do grona największych i najstarszych kopalń węgla kamiennego w Zagłębiu Dąbrowskim, choć jej metryka do dziś budzi spory.

Niemcy wracają do węgla, a Polska? Szybki koniec kopalń może okazać się błędem

Dominik Kolorz, Jerzy Markowski i Patryk Białas starli się w debacie netTG.pl i Radia Katowice o przyszłości górnictwa

Mobbing w górnictwie. Dziś uwagi w stylu „bo jak ci przypier…” na dole nie przejdą

Różne miałem zdarzenia w ciągu mojej prawie trzydziestoletniej pracy w charakterze sztygara. Ale to jedno szczególnie zapadło mi w pamięć. Otóż kiedyś miałem w oddziale górnika imieniem Jacek. Niedoszły inżynier. Za co się zabrał, wszystko, mówiąc delikatnie, spartolił. Wiedzieliśmy dobrze o tym, żeby nie dawać mu jakiegoś odpowiedzialnego zadania, bo coś poważnego mógłby nawywijać.