Kopalnia Halemba: Na ławie oskarżonych 27 osób
fot: Jacek Srokowski
Od czterech miesięcy do dwóch lat więzienia w zawieszeniu i grzywny dostało dziewięciu oskarżonych w sprawie katastrofy Halembie, którzy przyznali się do zarzutów i wnieśli o dobrowolne poddanie się karze
fot: Jacek Srokowski
Prokuratura zakończyła śledztwo w czerwcu br. W głównym wątku tego postępowania zarzuty postawiono 27 osobom.
Jak mówił „Trybunie Górniczej” prokurator Michał Sułczyński, podsumowując w połowie tego roku długie i skomplikowane dochodzenie, akt oskarżenia ma ponad 200 stron. Dołączono do niego 40 tomów załączników.
Prokuratura przesłuchała ponad 400 świadków. Przed sądem duże i czasochłonne zadanie. Najcięższe zarzuty (zagrożone karą do 12 lat więzienia) postawiono Markowi Z., byłemu głównemu inżynierze ds. wentylacji i Kazimierzowi D., byłemu dyrektorowi kopalni Halemba. Będą odpowiadali za sprowadzenie katastrofy, w której 21 listopada 2006 r. na skutek wybuchu metanu i pyłu węglowego śmierć poniosło 23 górników, w tym 15 pracowników zewnętrznej firmy Mard. Kierownictwo kopalni miało świadomość zagrożeń związanych z przekroczeniem dopuszczalnych stężeń metanu – twierdzi oskarżenie – mimo to dopuszczano do drastycznego łamania zasad profilaktyki (lekceważono odczyty stężeń metanu, nie prowadzono prawidłowej neutralizacji pyłu) oraz nie przerywano robót i nie wycofywano załogi.
Wśród oskarżonych w głównym wątku sprawy jest również właściciel Mardu – Marian D., któremu grozi 8 lat więzienia za niedopełnienie obowiązków w zakresie bezpieczeństwa i sprowadzenie niebezpieczeństwa dla życia pracowników.
W pobocznych wątkach sprawy zapadły już trzy wyroki (za poświadczanie nieprawdy w dokumentach i kłamliwe zeznania).