Kopalnia diamentów Diavik na wyspie East Island na jeziorze Lac De Gras w Kanadzie

1591272203 diavik riotinto

fot: Rio Tinto

Kopalnia Diavik zajmuje około połowę powierzchni wyspy East Island

fot: Rio Tinto

To szczególna kopalnia już z racji swojego położenia. Trudno bowiem sobie wyobrazić, że surowce naturalne można wydobywać 220 km od koła podbiegunowego.

W takim właśnie rejonie działa od 2003 r. kopalnia diamentów Diavik, która jakby tego było mało jest położona na wyspie East Island na jeziorze Lac De Gras w Kanadzie.

Zakład z racji swojej lokalizacji posiada własny pas startowy, z którego mogą korzystać samoloty wielkości Boeinga 737. Ma on blisko 1600 m długości i jest wykorzystywany najczęściej w lecie. W chłodniejszych porach do transportu diamentów wykorzystuje się zamarznięte jezioro. Wówczas głównym traktem jest lodowa droga Tibbitt to Contwoyto Winter Road, dzięki której kamienie wywożone są na stały ląd.

Głównym właścicielem kopalni jest brytyjsko-australijski koncern wydobywczy Rio Tinto. 

Obszar, na którym powstała kopalnia, został zbadany w 1992 r. Jednak budowę zakładu rozpoczęto dziewięć lat później. Wydobycie jest prowadzone od 2003 r. Na początku diamenty pozyskiwano z odkrywek. Taki system wykorzystywano do września 2012. Jednocześnie w marcu 2010 r. rozpoczęto eksploatację podziemną, która jest prowadzona obecnie. Jak podaje Rio Tinto, roczne wydobycie wynosi ok. 7 mln karatów (1400 kg) diamentów. W Diavik pracuje ponad 1110 osób. Według danych z 2019 r., ponad 1/5 załogi stanowili rdzenni mieszkańcy tego regionu Kanady.

Na terenie kompleksu – poza infrastrukturą wydobywczą – znajdują się również zakłady przetwórcze, elektrownie i kotły, zbiorniki paliwa, zakłady przetwarzania wody i ścieków, warsztaty, budynki administracyjne i pomieszczenia dla pracowników. Jak podkreśla Rio Tinto, żywotność zakładu jest szacowana na ok. 22 lata, i z tego też powodu wszystkie budynki zostały zaprojektowane tak, aby mogły zostać usunięte z wyspy bez pozostawiania zbędnych śladów.

W 2012 r. przy kopalni uruchomiono farmę wiatrową. Energia pozyskana w ten sposób służy do obniżenia temperatury w wyrobiskach, w których często wynosi ona ponad 40 stopni Celsjusza. Od chwili uruchomienia farmy, kopalnia ograniczyła o ponad 28 mln l zużycie oleju napędowego i ograniczyła emisję CO2 o ponad 75 tys. t.

O diamentach wydobywanych w Diavik było głośno na świecie. W grudniu 2015 Rio Tinto ogłosiło odkrycie 187,7-karatowego diamentu Diavik Foxfire, jednego z największych diamentów o surowej jakości, jaki kiedykolwiek wydobyto w Kanadzie. Trzy lata później w kopalni znaleziono  żółty diament o masie 552 karatów. Był to największy taki kamień znaleziony w Ameryce Północnej. Tytuł największego diamentu w historii należy do Cullinaa, czyli Wielkiej Gwiazdy Afryki. Został on odnaleziony 26 stycznia 1905 r. w Pretorii w Republice Południowej Afryki. Bryła w pierwszej wersji ważyła 3106 karatów (621,2 grama!), a jej wielkość to 10x6x5 cm. Żeby zrozumieć skalę tych odkryć, najlepiej udać się do sklepu jubilerskiego i sprawdzić, ile trzeba zapłacić za pierścionek z diamentem o wielkości np. 0,2 karata.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Największy przywóz gazu do Polski z Danii i USA

Import gazu ziemnego do Polski wzrósł o 23 proc. rdr w 2025 r. a najwięcej tego paliwa sprowadzono z Danii i Stanów Zjednoczonych - poinformowało Ministerstwo Energii. Dostawy LNG stanowiły ponad 40 proc. importu.

Książka na weekend: „Czterech zuchwałych”. O amerykańskich żołnierzach walczących w Europie

Brytyjski pisarz Alex Kershaw specjalizuje się w pisaniu, opartych na faktach, książek historycznych dotyczących drugiej wojny światowej. Na księgarskim rynku jest już jego najnowsza pozycja „Czterech zuchwałych”. To świetna opowieść o losach amerykańskich żołnierzy, którzy w czasie drugiej wojny światowej walczyli w północnej Afryce, Włoszech, Francji i w Niemczech.

Górnicy mają gwarancję zatrudnienia. Kto trafił na kopalnię Budryk?

Lata 90. ubiegłego wieku w polskim górnictwie były równie gorące jak obecne. O czym pisaliśmy 30 lat temu? Przede wszystkim o kopalni Żory, która została postawiona w stan upadłości. W 30. numerze „Trybuny Górniczej” z 1 sierpnia 1996 r. rozmawialiśmy też z Jerzym Markowskim, ówczesnym pełnomocnikiem rządu ds. restrukturyzacji górnictwa węgla kamiennego.

Minister infrastruktury rozmawia z szefem MAP o przyszłości Polregio

Minister infrastruktury Dariusz Klimczak powiedział, że rozmawia z szefem MAP Wojciechem Balczunem o koncepcji rozwoju Polregio. Wskazał, że nie chodzi o to, kto ma nadzorować tę spółkę, tylko o plan na jej przyszłość. Zdaniem szefa Polregio ewentualna zmiana nadzoru mogłaby ułatwić zakup taboru.