Kontrole: chilijska kopalnia pod lupą Skarbu Państwa

fot: lubin.pl

KGHM za ewentualne opóźnienia w dostawach może zapłacić kary

fot: lubin.pl

Informacje o weryfikacji nakładów inwestycyjnych KGHM podał na początku marca br. Koszty inwestycji w Chile będą większe niż wstępnie planowane. Spółka oszacowała, że wzrosną z 2,9 mld dolarów do 3,9 mld, wynika to z zewnętrznych, niezależnych od KGHM uwarunkowań. Największy udziałowiec KGHM, Skarb Państwa zapowiedział kontrolę i chce wyjaśnień od zarządu dotyczących wzrostu kosztów.

Zdaniem ekspertów właściciel ma takie prawo, a nawet obowiązek, ale nie może zapominać, że inwestycje górnicze należą do najtrudniejszych do oszacowania pod względem koniecznych nakładów i czasu realizacji. Średnio ich budżety rosną o jedną trzecią.

- W przypadku projektu Sierra Gorda przede wszystkim ceny energii, ceny pracy, koszty związane z różnymi zmianami legislacyjnymi w Chile, gdzie ten projekt jest realizowany, powodują, że koszty bezpośrednie realizacji projektu, jak również koszty prowadzenia później produktu końcowego, czyli w tym przypadku kopalni, wzrastają - tłumaczy Michał Zasadzki, analityk Erste Securities Polska.

Spółka była zmuszona jeszcze raz przyjrzeć się kosztom inwestycji, które po raz pierwszy szacowano w 2010 roku. Od tego momentu szczególnie dynamicznie zmieniała się sytuacja na chilijskim rynku pracy, ceny energii, ale też na rynku metali.

"Koszty prowadzenia prac budowlanych w północnym Chile istotnie wzrosły ze względu na utrzymujące się wysokie ceny miedzi, co wpływa na koszty realizacji projektów górniczych w całej branży wydobywczej" - podało KGHM w wyjaśnieniu.

- Nikt nie jest w stanie przewidzieć z dużą dokładnością tego, co się będzie działo na rynku w perspektywie najbliższych kilku lat. Zarówno jeżeli chodzi o koszty, jak i przychody z takich inwestycji, czyli np. w przypadku tego projektu - ceny metali. Trzeba zawsze brać to pod uwagę i to jest jedno z ryzyk biznesowych, podejmowanych przy takich inwestycjach, tym bardziej na tak dużą skalę - wyjaśnia Michał Zasadzki.

Dodatkowo KGHM
musi przy tym uwzględnić prognozy dotyczące cen miedzi, ale również molibdenu.

- Ta kopalnia będzie w pierwszych latach oparta głównie o wydobycie molibdenu, który jest bardzo zależny od rynku stali. Więc to wszystko, co się będzie działo w gospodarce w najbliższym czasie, a wiemy, że obecnie ożywienie gospodarcze nam się odsuwa w czasie - dodaje Michał Zasadzki. - Dużo będzie zależało od tego, jak szybko to ożywienie przyjdzie, czy ono w ogóle przyjdzie, jak długo będzie trwało. To na pewno będzie miało wpływ na ceny metali, które są bezpośrednio powiązane z produkcją przemysłową.

Jak podkreśla, takie sytuacje przy tego typu projektach górniczych to nic nowego. Około 40 proc. z nich w trakcie realizacji okazuje się droższa od pierwotnych założeń. W przypadku projektów związanych z wydobyciem miedzi budżet inwestycji zostaje często przekroczony od 30 do 40 proc.

- Można przywołać projekt chociażby Rio Tinto w Mongolii pod nazwą Oyu Tolgoi, który boryka się również z wzrastającymi kosztami realizacji tego projektu. W tym momencie koszty w stosunku do początkowych szacunków wzrosły o około 30 proc., także jest to podobna wielkość wzrostu tych nakładów jak w przypadku KGHM-u - tłumaczy Michał Zasadzki. - Ważne jest to, aby po ewentualnym wzroście kosztów, taki projekt jeszcze raz przeanalizować i dojść do wniosku, czy w dalszym ciągu jest on opłacalny ekonomicznie, czy już nie - dodaje.

Kopalnia Sierra Golda
to flagowy projekt KGHM International. Dzięki niej spółka nie tylko uzyska dostęp do siódmego pod względem wielkości złoża miedzi na świecie, ale też znacznie obniży koszty jej wydobycia. Dziś w Polsce, gdzie spółka wydobywa surowiec z pokładów na głębokości 1200 metrów, koszty sięgają 5 tys. dolarów za tonę. W Chile, gdzie KGHM buduje kopalnie odkrywkową, będzie to między 1,5 a 2 tys. dolarów.

Jak deklaruje KGHM w wydanym w marcu komunikacie, właściciele projektu w Sierra Gorda (KGHM International i japońska Grupa Sumitomo) będą dążyć do obniżenia kosztów. Chodzi m.in. o takie działania jak program leasingu sprzętu górniczego. Mimo wszystko produkcja w kopalni ma się rozpocząć zgodnie z planem, czyli w 2014 roku. Według zapowiedzi rocznie będzie tam wydobywane ponad 200 tys. ton miedzi, 11 tys. ton molibdeny i 2 tony złota. Zasoby oceniane są na 20 lat.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Firmy z USA gotowe inwestować w Polsce w fabrykę paliwa do SMR i komponenty dla satelitów

Amerykańska spółka X-Energy deklaruje gotowość do zainwestowania w Polsce blisko 1 mld dolarów w ramach Zielonego Okręgu Przemysłowego Kaszubia. Z kolei Quantum Space rozważa produkcję w Polsce komponentów do satelitów oraz systemów służących ochronie i bezpieczeństwu infrastruktury satelitarnej w przestrzeni kosmicznej.

Na gliwickim lotnisku ma powstać nowa wieża kontroli lotów

Na gliwickim lotnisku ma powstać nowoczesna wieża kontroli lotów - wynika z informacji lokalnego samorządu. Dla wieży, która ma obsługiwać ruch lotniczy i stać się charakterystycznym elementem panoramy miasta, złożono już wniosek o pozwolenie na budowę.

ORLEN stworzy sieć „komfortek” dla podróżujących ze szczególnymi potrzebami

ORLEN jako pierwsza firma paliwowa w Polsce uruchamia program, który ma zwiększyć komfort podróżowania po kraju osób ze szczególnymi potrzebami. Przy najważniejszych trasach powstanie ponad 30 tzw. „komfortek” – specjalistycznych pomieszczeń higieniczno-opiekuńczych.

1755669760 powstaniaslaskie

Narodowy Dzień Powstań Śląskich - to górnicy walczyli o Polskę

Kiedy mówi się o Powstaniach Śląskich, zwykle pada kilka nazwisk dowódców i polityków. Ale siłą, która przeważyła szalę w latach 1919-1921, byli ci, którzy na co dzień zjeżdżali pod ziemię. Górnicy. Bez nich nie byłoby powstań, a Śląsk prawdopodobnie zostałby po niemieckiej stronie. Narodowy Dzień Powstań Śląskich został ustanowiony w 2022 roku, by uczcić pamięć uczestników trzech powstań śląskich z lat 1919–1921. To właśnie 20 czerwca 1922 roku, po zakończeniu sporów granicznych, Wojsko Polskie wkroczyło na te ziemie.