Konsolidacja elektroenergetyki to właściwy kierunek

fot: ARC

Widzimy szerokie perspektywy dla współpracy, również dla polskich firm - deklaruje litewski rząd...

fot: ARC

Europejski rynek energii będzie się integrował i dobrze, by polskie podmioty miały na nim silną pozycję. Propozycja konsolidacji polskiej elektroenergetyki jest właściwym krokiem w tym kierunku - uważa ekspert ds. energetyki Instytutu Sobieskiego Robert Zajdler.

W resorcie skarbu trwają prace nad koncepcją konsolidacji polskiej energetyki. Obecnie w Polsce działają cztery grupy energetyczne z udziałem skarbu państwa:
• PGE (58,39 proc. udziałów),
• Tauron (30,06 proc.),
• Energa (51,52 proc.) i
• Enea (51,5 proc.).

W mediach pojawiły się informacje, że resort w ramach konsolidacji sektora energetycznego planuje połączyć Polską Grupę Energetyczną z Energą, a Tauron Polską Energię z Eneą.

Jak mówi Zajdler, w Europie odpowiedniki polskich koncernów energetycznych są dużo większe.

- Zmiany prawa europejskiego idą w tym kierunku, by rozwijać połączenia między państwami członkowskimi, by obrót energią odbywał się w ramach dużych obszarów. Komisja Europejska od dłuższego czasu próbuje integrować rynek poprzez różne parametry - np. kodeksy sieci. Chce integrować rynek hurtowy i giełdy energii tak, by działały one na tych samych zasadach. To będzie oznaczać, że podmioty np. z Niemiec będą mogły handlować energią w Polsce a polskie w Niemczech.

Dlatego - jego zdaniem - próba utworzenia większych podmiotów z punktu widzenia ich pozycji rynkowej jest właściwa.

- Rynek europejski się integruje i jeśli chcemy na nim działać a nasze spółki mają na nim na nim funkcjonować jako partnerzy i nie chcemy, by polscy konsumenci byli jedynie odbiorcami usług świadczonych przez zagraniczne podmioty, to konsolidacja (elektroenergetyki - PAP) jest właściwym kierunkiem.

Ekspert zauważa jednak, że konsolidacja stwarza też ryzyko - gdyby powstały wielkie, silne podmioty "trudno będzie mówić o konkurencji".

Stąd - jak podkreśla - bardzo ważna rola przypadłaby UOKiK, który musiałby pilnować, czy nie nadużywają one swej pozycji rynkowej.

Szef resortu skarbu Włodzimierz Karpiński mówił niedawno PAP, że analizy dotyczące integracji sektora energetycznego zostały sfinalizowane.

- Naszą propozycję integracji energetyki przedstawimy pozostałym akcjonariuszom na walnym zgromadzeniu. Liczymy na ich akceptację. Ostateczne decyzje zostaną podjęte przez właściwe organy korporacyjne spółek. Pragnę podkreślić, że wszelkie decyzje zostaną podjęte przy poszanowaniu praw akcjonariuszy mniejszościowych - powiedział Karpiński.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Zielona Pracownia pod Chmurką w Skrzydlowie otwarta. Nowa eko-inwestycja w gminie Kłomnice

Szkoła Podstawowa w Skrzydlowie zyskała nowoczesną, ekologiczną przestrzeń do nauki na świeżym powietrzu. 15 maja oficjalnie otwarto tam „Zieloną Pracownię pod Chmurką”, która ma pomóc w praktycznym poznawaniu przyrody. Inwestycja warta ponad 177 tys. zł została zrealizowana przy wsparciu WFOŚiGW w Katowicach

Polskie kopalnie zachwycają świat, podczas gdy inne zniknęły. Eksperci: to dziedzictwo nie przetrwa samo

Przez cztery dni Wieliczka i Tarnowskie Góry były miejscem spotkań ekspertów, muzealników, naukowców i przedstawicieli ośrodków górniczych z ponad dwudziestu krajów świata. Tegoroczna konferencja odbywała się pod hasłem „Dziedzictwo górnicze w szybko zmieniającym się świecie”.

Nie żyje Piotr Pyzik, były wiceminister od górnictwa

W wieku 69 lat zmarł Piotr Pyzik, były poseł PiS i były wiceminister aktywów państwowych odpowiedzialny za górnictwo.

Korski: Chcę wierzyć, że JSW stanie na nogi, bo to problem tysięcy ludzi i ich rodzin

Jastrzębska Spółka Węglowa ma nowy zarząd, prezesem został, a właściwie pozostał, Bogusław Oleksy. Od wielu lat związany z energetyką węglową i węglowym górnictwem. Zastanawia mnie tylko, dlaczego procedura wyboru prezesa trwała tak długo? Dla pogrążonej w kryzysie firmy brak lidera mocno osadzonego za sterem, czyli z poparciem i zaufaniem, to problem niebagatelny w oczach biznesowych partnerów. Stary/nowy prezes miał odwagę podjąć się kierowania taką firmą i w takim czasie i ma, moim zdaniem, odpowiednie kwalifikacje. W świetle tego przeciągająca się procedura wyboru wskazywała na ograniczone zaufanie do kandydata. Tak to odbieram, a zwłaszcza w świetle nagłej rezygnacji przewodniczącego rady nadzorczej JSW, który podał co prawda inny powód, ale wypadło, jak wypadło.