Konieczność radykalnych zmian w KGHM

Pod koniec minionego tygodnia zarząd KGHM wycofał się z – wzbudzającej kontrowersje związków zawodowych – propozycji restrukturyzacji firmy przez utworzenie jednej kopalni zespolonej. Tłumaczył to niekorzystnymi ruchami cen na giełdzie. W tej sytuacji posunięcie to byłoby zbyt ryzykowne, szczególnie teraz, kiedy ceny miedzi spadły znacznie poniżej kosztów produkcji.

Niezależnie od zażegnania konfliktu pomiędzy załogą a zarządem firmy, KGHM znajduje się nadal w niezwykle trudnej sytuacji. Wiąże się to z długotrwałą prognozą recesji gospodarczej i niskich cen miedzi na giełdach światowych. Pogarszające się warunki wydobycia rudy z coraz większych głębokości wymagają nowoczesnych, tanich, bezpiecznych i efektywnych metod prowadzenia robót górniczych. Ich wdrożenie wymaga jednak całych lat badań, doświadczeń, nakładów i związane jest z dużym ryzykiem niepowodzenia.

O ile w okresie koniunktury ryzyko to było czymś naturalnym, to teraz jego całkowita eliminacja jest konieczna, gdyż staje się to elementem decydującym o dalszej rentowności kombinatu. Tu w propozycjach nowych metod urabiania rudy (np. eliminacja robót strzałowych i związane z tym oszczędności w kotwieniu stropu), dostaw, sprzętu i redukcji zatrudnienia prawdopodobnie należy szukać dróg ratunkowych. Generalnie w polskim górnictwie nadal zatrudnionych jest znacznie więcej pracowników niż w podobnych warunkach za granicą. Rozwiązania organizacyjne, techniczne i technologiczne muszą być radykalne, jeżeli firma ma przetrwać najbliższych kilkadziesiąt jeszcze lat.

Wydaje się, że nowe kierownictwo KGHM zdaje sobie z tego sprawę, tylko nie ma czasu, ani sposobu na pozyskanie do tego załogi. To pozyskanie jest niezbędne i konieczne po to, aby efekt wszystkich proponowanych zmian był pozytywny i trwały. Obie zwaśnione ze sobą strony nie mogą dalej rozmawiać pod groźbą użycia siły i strajkowego odwetu. Na to wszystko czasu jest niezwykle mało. Jako, że przysłowiowa zgoda buduje, najpierw musi dojść do pojednania, porozumienia i wzajemnego zrozumienia z porzuceniem wszelkich prób wykorzystania partnera.

Mimo zaniechania strajku sytuacja KGHM jest nadal bardzo poważna i przypomina okres, kiedy to w 1958 roku tow. Władysław Gomułka jednoosobowo podejmował decyzję o budowie kopalń rud miedzi kosztem wielu nakładów, wyrzeczeń i „zaciskania pasa” biednego powojennego państwa polskiego. Wspierało go w tym grono doskonałych polskich inżynierów, naukowców, praktyków, górników i geologów, którzy w tej sprawie nie pomylili się. Dziś takie same grono entuzjastów i specjalistów oddanych polskiej miedzi jest znów potrzebne. Czy jednak się znajdzie? Czy znajdzie ono oparcie we władzach państwowych, samorządowych, a przede wszystkim w kierownictwie KGHM? Nie są to pytania retoryczne. Negatywna na nie odpowiedź lub nawet milczenie jest wydaniem wyroku na tak dotąd unikatowy, zyskowny i nowoczesny polski przemysł miedziowy.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Miłosz Motyka: Na stacjach nie zabraknie paliwa w związku ze wznowieniem pakietu CPN

Minister energii Miłosz Motyka zapewnił w piątek, że w związku ze wznowieniem części pakietu Ceny Paliwa Niżej, na polskich stacjach nie zabraknie paliwa. Dodał, że ze względu na dynamiczną sytuację na Bliskim Wschodzie nie da się obecnie określić, czy program zostanie wydłużony.

Rewolucja w polskim ciepłownictwie. Ponad 200 miliardów złotych i pożegnanie z węglem

Nowa Strategia Transformacji Ciepłownictwa do 2040 r. po raz pierwszy wyznacza kompleksowy kierunek rozwoju ciepłownictwa systemowego, tworząc ramy dla jego modernizacji, zwiększenia efektywności i wzmocnienia konkurencyjności. Do realizacji tych celów służą 32 konkretne działania wspierające transformację sektora.

W PG Silesia nadal bez wypłat. Część pracowników otrzymała zaliczki

Pracownicy działu produkcyjnego PG Silesia w Czechowicach-Dziedzicach otrzymali zaliczki na poczet zaległych wypłat – przekazał Tomasz Szpyrka, szef ZZ „Kadra” w czechowickiej kopalni.

Zamienią węgiel na biomasę. Transformacja energetyczna polskiej chemii

Qemetica, międzynarodowa grupa przemysłowa z polskim kapitałem, rozpoczęła realizację kluczowej inwestycji w ramach transformacji energetycznej swojego zakładu sodowego w Inowrocławiu. Spółka podpisała umowę na konwersję kotła węglowego na biomasę o wartości prawie 300 mln zł z konsorcjum Mostostal Zabrze Realizacje Przemysłowe i Sumitomo SHI FW.