Konieczna specustawa dotycząca budowy połączeń rowerowych
Aby usprawnić, a w niektórych przypadkach umożliwić proces budowy spójnych sieci głównych dróg rowerowych, potrzebna byłaby specustawa podobna do drogowej - przekonują przedstawiciele Górnośląsko-Zagłębiowskiej Metropolii (GZM).
fot: GZM
Mieszkańcy GZM chętnie korzystają z rowerów
fot: GZM
Aby usprawnić, a w niektórych przypadkach umożliwić proces budowy spójnych sieci głównych dróg rowerowych, potrzebna byłaby specustawa podobna do drogowej - przekonują przedstawiciele Górnośląsko-Zagłębiowskiej Metropolii (GZM).
Jak precyzują, chodzi o zmianę prawa dopuszczającą budowę dróg rowerowych na podstawie tzw. decyzji ZRID także poza pasem drogowym.
GZM prowadzi program budowy sieci dziewięć velostrad, które mają być szybkimi, bezkolizyjnymi drogami rowerowymi, służącymi komunikacji między miastami. Metropolia wspiera ich projektowanie i budowę przez miasta ze swego budżetu, a także z pozyskiwanych funduszy zewnętrznych.
W poniedziałek w Sosnowcu podpisano umowę na budowę w tym mieście trzech odcinków velostrad o łącznej długości ok. 7,5 km. Wśród nich jest liczący 2,7 km fragment velostrady nr 1, która docelowo ma łączyć Katowice z miastami Zagłębia Dąbrowskiego.
Podczas wtorkowej uroczystości wskazywano na problemy, jakie napotkało przygotowanie koncepcji technicznej velostrady nr 1 na terenie Katowic. GZM zamówiła ją w lipcu 2023 r.; koncepcja dotąd nie została odebrana.
Trasa velostrady nr 1 Katowice-Sosnowiec ma przebiegać od katowickich Bulwarów Rawy w okolicy ul. Bankowej, przez tereny na wschód od drogi ekspresowej S86, po granicę miasta (ogółem ok. 5,8 km).
Jak zaznaczył we wtorek przewodniczący zarządu GZM Kazimierz Karolczak, główny problem dotyczy własności gruntów na ok. 1 km przebiegu na północ od dzielnicy Szopienice, w śladzie dawnej kolei piaskowej, który byłby optymalnym przebiegiem velostrady.
- Mam nadzieję, że w tym roku nastąpi przełom w negocjacjach, jeśli chodzi o zaplanowanie przebiegu i dostępność gruntów, które są potrzebne, żeby tę velostradę wybudować. Zdajemy sobie sprawę, że być może standard czterech metrów szerokości nie będzie dochowany w każdym miejscu, ale chcielibyśmy, żeby tych wąskich miejsc było jak najmniej - powiedział przewodniczący.
Ocenił, że kluczowa dla sprawy byłaby specustawa dot. budowy dróg rowerowych przygotowana na wzór drogowej, szczególnie w zakresie procedur pozyskiwania gruntów (za odszkodowaniami).
- Dzisiaj niestety nie ma mechanizmów, można tylko prosić i oferować taką cenę, za którą właściciel gruntów chciałby je sprzedać. Często propozycje, które dostawaliśmy pokazywały, że oczekiwania te były nierealne, w stosunku do późniejszych wycen. Przez to, że zarządzamy pieniędzmi publicznymi, nie możemy sobie pozwolić na dowolne nimi dysponowanie - zastrzegł Karolczak.