Kondycja rynku pracy w czerwcu była wyraźnie lepsza od oczekiwań ekspertów

1592234049 biznespixabay

fot: pixabay.com

PFR wyemitował do tej pory papiery o łącznej wartości 62 mld zł

fot: pixabay.com

Spadek zatrudnienia w sektorze przedsiębiorstw nie będzie się znacznie pogłębiać, bezrobocie na koniec roku wzrośnie do ok. 8 proc. - uważa ekonomista z banku ING Karol Pogorzelski w komentarzu do piątkowych danych GUS o zatrudnieniu i wynagrodzeniach w czerwcu br.

GUS podał w piątek, że przeciętne wynagrodzenie brutto w sektorze przedsiębiorstw w czerwcu wyniosło 5 tys. 286,00 zł, co oznacza wzrost o 3,6 proc. Natomiast zatrudnienie w tym sektorze spadło o 3,3 proc. rdr po spadku o 3,2 proc. w maju br. Według urzędu w czerwcu zaobserwowano przywracanie wymiaru etatów pracowników sprzed wybuchu pandemii i wznawianie przyjęć. W efekcie odnotowano niewielki wzrost przeciętnego zatrudnienia w sektorze przedsiębiorstw o 0,2 proc. w porównaniu z majem br.

W opinii ekonomisty z banku ING Karola Pogorzelskiego kondycja rynku pracy w czerwcu lepsza od oczekiwań. Podkreślił, że oczekiwania te były jednak bardzo obniżone po fatalnych danych za maj.

"Kondycja rynku pracy w czerwcu była wyraźnie lepsza od oczekiwań, zarówno naszych, jak i konsensusu prognoz. Tempo wzrostu wynagrodzeń przyspieszyło z 1,4 proc. rdr w maju do 3,6 proc. rdr (...). To wciąż jednak dużo niższa dynamika niż przed pandemią Covid-19 (7,0 proc. rdr w I kw. 2020) oraz niewiele niższa niż inflacja cen konsumpcyjnych (3,3 proc. rdr)" - napisał ekonomista w komentarzu.

Pogorzelski spodziewa się, że dynamika wynagrodzeń ponownie obniży się w najbliższych miesiącach do ok. 1,5 proc. rdr na przełomie 2020/2021, głównie przez wstrzymywanie zmiennych wskaźników wynagrodzeń (m.in. wypłat nagród z zysku, premii rocznych, itp.)

Według niego zdecydowanie mniej korzystny obraz rynku pracy rysuje się z danych o zatrudnieniu. Spadło ono w ujęciu rocznym o 3,3 proc. rdr. w sektorze przedsiębiorstw.

- To wprawdzie nieco mniej od konsensusu prognoz, ale warto pamiętać, że oczekiwania te były bardzo pesymistyczne po fatalnym wyniku miesiąc wcześniej, który wówczas był dużo gorszy od prognoz - wyjaśnił.

W jego ocenie niska dynamika zatrudnienia oznacza, że firmy nie rozpoczynają nowych rekrutacji, a co najwyżej przywracają wyższy wymiar etatów swoim pracownikom. Część zaś kontynuuje zwolnienia.

- Nie spodziewamy się, aby spadek zatrudnienia w sektorze przedsiębiorstw miał się znacznie pogłębić, gdyż tarcza antykryzysowa, z jakiej wiele firm skorzystało wymaga utrzymania miejsc pracy. Towarzyszyć temu będzie jednak wzrost bezrobocia do ok. 8 proc. na koniec roku, gdyż wielu pracowników nie posiada tego rodzaju ochrony, np. pracownicy agencji pracy tymczasowej, osoby na umowach zleceniach, itp. - prognozuje ekonomista.

Jak dodał, część firm, zwłaszcza nastawionych na eksport będzie też zmuszonych do redukcji zatrudnienia (nawet pod sankcją zwrotu części tarczy antykryzysowej) ze względu na spadek popytu. (PAP)

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Będzie wsparcie dla branż energochłonnych

Polski przemysł ma mocne fundamenty, ale świat się zmienia, dlatego uruchamiamy wsparcie dla branż energochłonnych: dopłaty do cen energii i inwestycje w transformację energetyczną - poinformował w piątek minister finansów i gospodarki Andrzej Domański.

Domański: Zmiana klasyfikacji Polski na rynek rozwinięty

Zmiana klasyfikacji Polski przez S&P DJI z rynku rozwijającego się na rynek rozwinięty to potwierdzenie rosnącej pozycji naszego kraju - ocenił w piątek minister finansów i gospodarki Andrzej Domański.

Płace i zatrudnienie w lipcu 2026. GUS prezentuje nowe dane

Przeciętne wynagrodzenie brutto w sektorze przedsiębiorstw wyniosło w lipcu 2026 r. 9509,02 zł, co oznacza wzrost o 6,8% rok do roku i o 1,1% w porównaniu z czerwcem. Jednocześnie przeciętne zatrudnienie w tym sektorze wyniosło około 6,4 mln etatów (6,379 mln), rosnąc o 0,1% miesiąc do miesiąca, ale spadając o 0,8% w ujęciu rocznym – wynika z danych Głównego Urzędu Statystycznego.

Emisje gazów cieplarnianych w UE znów w górę. Napędza je sektor energetyczny

W pierwszym kwartale 2026 roku sezonowo skorygowane emisje gazów cieplarnianych w gospodarce Unii Europejskiej wzrosły o 0,3 proc. kwartał do kwartału, osiągając poziom 837 mln ton ekwiwalentu CO₂ – poinformował Eurostat. Wzrost ten nastąpił przy stabilnym PKB UE, podczas gdy w ujęciu rok do roku emisje spadły o 1,2 proc., a gospodarka rozrosła się o 0,8 proc.