Komunikacja: co piąty pasażer to gapowicz

fot: Andrzej Bęben/ARC

Zgodnie z wprowadzaną od 1 marca nową taryfą KZK GOP normalny bilet na jedno miasto (lub ważny przez 15 minut) zdrożeje w aglomeracji katowickiej z 3,00 zł na 3,20 zł, na dwa miasta (lub ważny przez 30 minut) z 3,60 zł na 3,80 zł, a na trzy i więcej miast (lub ważny przez godzinę) - z 4,40 zł na 4,80 zł

fot: Andrzej Bęben/ARC

Gapowicze stanowią ok. 18 proc. pasażerów transportu publicznego, a ich dług wynosi już 399 mln zł - wynika z opublikowanych w środę, 6 lutego, danych Krajowego Rejestru Długów Biura Informacji Gospodarczej.

Jak podaje Krajowy Rejestr Długów, na początku lutego liczba biletowych dłużników przekroczyła 311 tys. i jest o ponad 24 tys. większa niż rok wcześniej.

Według KRD największą kwotę do spłacenia mają gapowicze z województwa śląskiego (prawie 114 mln zł) oraz z Wielkopolski (ponad 112,6 mln zł). Tam też jest najwyższa średnia wysokość zadłużenia przypadająca na jednego gapowicza. Wynosi ona odpowiednio: ok. 1,6 tys. zł (śląskie) i ponad 2,2 tys. zł (wielkopolskie). Na kolejnych miejscach - jak czytamy w raporcie - znajdują się pasażerowie z województwa łódzkiego: ok. 1,8 tys. zł i kujawsko-pomorskiego: ok. 1,1 tys. zł. Średnia wysokość mandatowych zadłużeń przypadająca na gapowicza w innych częściach Polski nie przekracza tysiąca zł.

"Na gapę" jeżdżą najczęściej pasażerowie między 26. a 35. rokiem życia. Zwykle - jak pisze KRD - są to osoby bez wyższego wykształcenia, bezrobotne lub zatrudnione na umowę o dzieło czy zlecenie. Aż 66 proc. z nich stanowią mężczyźni. Kobiety - jak wynika z raportu - dużo rzadziej decydują się na podjęcie ryzyka związanego z przejazdem bez ważnego biletu (ok. 34 proc.). Najbardziej zadłużona "gapowiczka" ma do spłacenia ponad 70 tys. zł. Rekordzistą - jak podkreślono w raporcie - jest mężczyzna z województwa zachodniopomorskiego, wysokość jego długu z tytułu nieopłaconych biletów za przejazdy to ponad 312 tys. zł.

Krajowy Rejestr Długów podał również, że "jedna trzecia gapowiczów uważa, że jazda bez biletu jest sposobem na oszczędzanie pieniędzy". Na łut szczęścia pozwalający na uniknięcie kontroli liczy 36 proc., natomiast ponad połowa badanych broni się, że "opłaty za przejazdy są za wysokie".

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Domański: Opór prezydenta wobec ustawy o windfall tax jest niezrozumiały

Opór prezydenta Karola Nawrockiego wobec rządowej ustawy o podatku od nadzwyczajnych zysków firm paliwowych jest absolutnie niezrozumiały - ocenił we wtorek minister finansów i gospodarki Andrzej Domański.

Masz dzieci? Masz wydatki i to wysokie. W 2025 r. wzrosły dochody gospodarstw domowych

Sytuacja materialna gospodarstw domowych poprawiła się w 2025 r. wobec roku poprzedniego. Przeciętny miesięczny dochód rozporządzalny na osobę wzrósł nominalnie o 10,5 proc. do 3 tys. 500 zł, podczas gdy wydatki zwiększyły się o 7,3 proc. do 2 tys. 15 zł na osobę - podał we wtorek GUS.

Domański: Nie ma miejsca na zwiększanie wydatków publicznych w 2027 r.

Polska nie ma możliwości zwiększenia wydatków publicznych przed przyszłorocznymi wyborami - poinformował minister finansów Andrzej Domański w rozmowie z Bloombergiem.

Rusza przebudowa jednej z najważniejszych ulic w Gliwicach. Ma odmienić centrum miasta

29 września ruszają pierwsze prace przy przebudowie ul. Zwycięstwa w Gliwicach. To jedna z najstarszych i najważniejszych ulic w centrum miasta.