Komu deputat? Prawo do bezpłatnego węgla

Woz wegiel GAL m

fot: Jarosław Galusek

Prawo do węgla z deputatu nie jest już tak jednakowe dla wszystkich jak w czasach, gdy dowożono go furmankami...

fot: Jarosław Galusek

Prawo do bezpłatnego węgla dla osób uprawnionych z przedsiębiorstw górniczych oraz przedsiębiorstw robót górniczych wynika z postanowień układów zbiorowych pracy. To właśnie układy zbiorowe – różne, w różnych spółkach węglowych – szczegółowo regulują normy otrzymywania tego świadczenia.

 

– Zasady przyznawania deputatów węglowych w Katowickim Holdingu Węglowym reguluje protokół dodatkowy nr 52 do Holdingowej Umowy Zbiorowej z 28 stycznia 2010 roku. Dokument ten został zaakceptowany przez wszystkie związki zawodowe. Zgodnie z nim, pracownicy Holdingu uprawnieni są do 8 ton węgla rocznie w sortymencie orzech II płukany, a świadczenie to może być realizowane w naturze bądź w formie ekwiwalentu pieniężnego. Emeryci, którym przysługują 3 tony węgla rocznie, swoje uprawnienie mogą realizować wyłącznie w naturze – wyjaśnia Ryszard Fedorowski, rzecznik prasowy Katowickiego Holdingu Węglowego.
 

Fedorowski dodaje, że emeryci (uprawnionych do deputatu jest 37 tys. osób) mogą spieniężyć talony na węgiel w kasie kopalni. Stawka, którą ustalono w bieżącym roku za tonę węgla deputatowego, wynosi 339 zł i 16 groszy. To kwota netto, bo deputat, jak każdy przychód, jest opodatkowany!
 

– Pracownikom Jastrzębskiej Spółki Węglowej, w zależności od tego, czy zatrudnieni zostali przed, czy po 1991 roku, przysługuje 6 lub 8 ton węgla. Zgodnie z rozwiązaniami przyjętymi w ubiegłym roku, węgiel w naturze odbierany jest wyłącznie w kopalniach naszej spółki – informuje Katarzyna Jabłońska-Bajer, rzecznik prasowy JSW. Rzeczniczka tłumaczy, że wysokość ekwiwalentu pieniężnego za węgiel deputatowy ustalana jest w JSW na podstawie średnich cen węgla z czterech kopalń Kompanii Węglowej: „Jankowice”, „Chwałowice” oraz obu ruchów kopalni „Brzeszcze-Silesia”. – W 2010 roku kwota ekwiwalentu za tonę węgla wynosi 588,35 zł brutto – mówi Jabłońska-Bajer.
 

Najbardziej skomplikowana sytuacja ma miejsce w Kompanii Węglowej. Spółka w momencie powstania (1 lutego 2003 roku) przejęła układy zbiorowe nieistniejących już Spółek: Rudzkiej, Bytomskiej, Nadwiślańskiej i Rybnickiej. Funkcjonujące różne rozwiązania i różne wysokości deputatów obowiązują do dziś, bo nadal nie wynegocjowano jednolitego Układu Zbiorowego Pracy dla Kompanii Węglowej. W niuanse, związane z kwotami i zasadami wypłaty deputatów, nie chce wchodzić rzecznik prasowy spółki Zbigniew Madej.
 

– W 2009 roku na deputaty dla pracowników, którym przysługuje 8 ton węgla rocznie, spółka wydała 160,8 mln zł. Świadczenie dla emerytów (2,5 lub 3 tony – red.) kosztowało nas 115,2 mln zł – informuje.
 

Prawo do ekwiwalentu pieniężnego za deputat węglowy przysługuje także emerytom i rencistom z kopalń zlikwidowanych. W tym wypadku ciężar wypłaty świadczenia bierze na siebie budżet państwa. Kwota ekwiwalentu jest określana co roku w rozporządzeniu Ministra Gospodarki. W 2010 roku wynosi ona 507,6 zł brutto.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Od kopalni Max do Parku Tradycji

Historia kopalni Michał w Michałkowicach, dziś dzielnicy Siemianowic Śląskich, to opowieść o narodzinach przemysłowego miasta, dramatycznych wojennych losach i powojennej transformacji przestrzeni poprzemysłowej w miejsce pamięci i kultury.

Wojciech Balczun: Orlen nie prowadzi rozmów ws. zakupu rafinerii Schwedt

Orlen nie prowadzi obecnie negocjacji dotyczących zakupu rafinerii Schwedt ani objęcia udziałów w niemieckiej spółce PCK Schwedt - poinformował minister aktywów państwowych Wojciech Balczun w odpowiedzi na poselską interpelację.

Koniec rosyjskiego gazu szansą dla Polski. Rośnie znaczenie tranzytu

Znaczenie Polski jako kraju tranzytowego w handlu gazem ziemnym może wzrosnąć w najbliższych latach dzięki całkowitemu wycofaniu się UE z importu gazu z Rosji, przy utrzymującym się popycie na to paliwo – wskazali analitycy Polskiego Instytutu Ekonomicznego.

Górnicy jeździli tam elektryczną kolejką już ponad 50 lat temu. Niezwykła historia kopalni Jan

Już dwukrotnie wspominałem o doświadczalnej, zautomatyzowanej kopalni Jan, która powstała w 1968 r. na części kopalni Wieczorek. W odróżnieniu od otwieranej dekadę temu kopalni Bzie-Dębina miała ona dwa szyby i wypełniała definicję kopalni. Stanowiła w istocie koncentrację osiągnięć naukowo-technicznych polskiego górnictwa węgla kamiennego z całym intensywnie rozwijanym zapleczem.