Kompania Węglowa zastąpi centra wydobywcze kopalniami zespolonymi
O wtorkowej decyzji zarządu Kompanii poinformował PAP jej rzecznik Zbigniew Madej. Wcześniej decyzję o likwidacji centrów anonsowali również przedstawiciele górniczych związków zawodowych.
Centra wydobywcze powstały na początku lutego 2007 roku. To pośredni szczebel organizacyjny między kopalniami a centralą Kompanii. Wcześniej kopalnie same organizowały przetargi, organizowały zaopatrzenie w materiały itp., potem tę rolę przejęły cztery centra.
Związkowcy i część ekspertów krytykowali stworzenie centrów, wskazując na ich nieefektywność. Kwestionowali też sens likwidacji stanowisk dyrektorów naczelnych kopalń, argumentując, że pogarsza to jakość zarządzania nimi.
Według Madeja, decyzja o likwidacji centrów nie jest jednak podyktowana krytyką, ale realizacją strategii firmy. Podkreślił, że centra od początku miały być etapem przejściowym przed tworzeniem kopalń zespolonych.
Idea kopalń zespolonych polega m.in. na wspólnym wykorzystywaniu przez sąsiadujące ze sobą kopalnie infrastruktury, np. szybów wentylacyjnych itp. Upraszczając schematy organizacyjne kopalń i wykorzystując ich bliskość, Kompania chce zaoszczędzić i usprawnić funkcjonowanie zakładów.
Chodzi o to, by tak zarządzać położonymi w sąsiedztwie kopalniami, by ich obszary górnicze utworzyły możliwie zwarte struktury. Tam gdzie to jest możliwe, kopalnie mogą być pod ziemią łączone.
O tworzeniu kopalń zespolonych mają decydować zbliżone ilościowo zasoby węgla poszczególnych zakładów, podobne warunki geologiczno-górnicze, zbliżona wydajność produkcji oraz podobny segment rynku odbiorców węgla.
Szczegóły nowej struktury organizacyjnej nie są na razie znane. Wiadomo, że prawdopodobnie kopalnie znów będą odpowiadać za organizację części przetargów, zaopatrzenie w materiały itp. Nie wiadomo natomiast, w jakim zakresie zostaną przywrócone funkcje dyrektorskie w kopalniach, ograniczone obecnie do dyrektorów technicznych oraz ds. pracy.