Kompania Węglowa ma 5 lat

Ponad 1,1 mld zł spłaconych z własnych środków starych długów, porozumienia z wierzycielami, redukcja zatrudnienia o ponad 20 tys. osób i zmniejszenie liczby kopalń z 23 do 16 – to bilans 5 lat funkcjonowania Kompanii Węglowej (KW).

W piątek ta największa górnicza firma w Europie i największy producent węgla w UE obchodziła 5-lecie istnienia. Według prezesa KW, Grzegorza Pawłaszka, dzięki powołaniu Kompanii z pięciu spółek węglowych i późniejszym zmianom organizacyjnym, firma stała się mobilnym organizmem gospodarczym.

W ciągu pięciu lat, głównie w drodze łączenia ze sobą zakładów górniczych, liczba kopalń Kompanii zmniejszyła się o siedem. Jedną kopalnię zamknięto (Rozbark w Bytomiu) ze względu na kończące się złoża, inną przekazano do wspólnej spółki z energetyką (Janina w Libiążu).

Po planowanym na ten rok sfinalizowaniu przekazania do Południowego Koncernu Węglowego (PKW) kopalni Bolesław Śmiały liczba kopalń KW zmniejszy się do 15. Możliwa jest też sprzedaż kopalni Silesia, która formalnie jest częścią kopalni Brzeszcze-Silesia. Proces związany ze sprzedażą jednak się przedłuża, bo Kompania czeka na gwarancje finansowe ze strony potencjalnego inwestora – szkockiej firmy Gibson Group.

Zatrudnienie w Kompanii zmniejszyło się od jej powstania z 85 do ponad 62 tys. osób, głównie w drodze odejść na emerytury, choć – szczególnie w pierwszym okresie – także na rozmaite świadczenia górnicze, będące instrumentami osłonowymi dla odchodzących z pracy górników. Obecnie, wobec starzenia się kadry, firma odczuwa brak ludzi do pracy. W zeszłym roku przyjęła blisko 2 tys. nowych pracowników, w tym roku zatrudni ponad 4 tys. osób.

Największym problemem firmy pozostają stare długi, odziedziczone po dawnych spółkach węglowych. Z ok. 3,8 mld zł ponad 1,148 mld zł Kompania spłaciła z własnych środków. Do zapłaty, głównie wobec ZUS, pozostało 1,389 mld zł. Pozostałą część pokryło rządowe dokapitalizowanie. Z gminami górniczymi firma zawarła porozumienia, gwarantujące redukcję części zaległości, pod warunkiem regulowania bieżących płatności.

Nie ma natomiast mowy o umorzeniu zaległości wobec ZUS, jednak przyjęta w zeszłym roku nowa ustawa o funkcjonowaniu górnictwa węgla kamiennego w latach 2008-2015 wydłużyła okres ich ratalnej spłaty o kilka lat, do 2015 roku.

Zachowanie starych zasad oznaczałoby roczne wpłaty po 469,7 mln zł i byłoby nie do udźwignięcia dla Kompanii, której dotyczy 96 proc. z 1,4 mld zł tego długu. Rocznie górnictwo będzie wpłacać do ZUS 176,1 mln zł. Dzięki mniejszym ratom więcej można będzie przeznaczyć środków na inwestycje.

Problemem Kompanii jest też konieczność dużych inwestycji w udostępnianie nowych pokładów węgla oraz sprzęt. W tym roku przeznaczone na to będzie ok. 900 mln zł. Istotna dla funkcjonowania firmy jest również presja płacowa. Na początku stycznia, po grudniowym 24-godzinnym strajku, zwarto porozumienie ze związkami, gwarantujące przeznaczenie w tym roku na podwyżki płac dodatkowo ok. 600 mln zł.

Ubiegły rok należał w KW do najgorszych w jej historii. Z powodu trudności geologiczno-górniczych firma nie wydobyła ok. 4 mln ton węgla, który mogłaby z zyskiem sprzedać. Oznaczało to przychody mniejsze o kilkaset milionów złotych od spodziewanych, mimo utrzymującej się koniunktury na węglowym rynku i zadowalającego poziomu cen.

Ostateczne wyniki spółki za 2007 rok nie są jeszcze znane, firma spodziewała się ok. 40 mln zł straty. Teraz trwa weryfikacja danych przez finansistów.

Na ten rok firma zapowiada niewielki zysk. Chce zwiększyć przychody m.in. dzięki 11-proc. podwyżce cen węgla dla energetyki oraz 10-proc. (od jesieni ubiegłego roku) dla klientów indywidualnych.

W końcu ubiegłego roku zarząd i rada nadzorcza KW przyjęły strategię działania firmy do 2015 r., zakładającą przede wszystkim wzrost nakładów poprawiających efektywność funkcjonowania spółki.

Chodzi m.in. o lepszy i bardziej nowoczesny sprzęt, usprawnienie organizacji pracy na dole oraz wzmocnienie marketingu i sieci dystrybucji. Cztery centra wydobywcze, w których skupiono kopalnie, mają z czasem przekształcić się w tzw. kopalnie zespolone.

- W perspektywie pozycja węgla będzie zależała nie tylko od jego strategicznego znaczenia, ale również od wdrożenia nowych technologii spalania i wykorzystania węgla w procesie jego zgazowania i upłynniania. I na te wyzwania Kompania Węglowa jest przygotowana – zapewnia prezes Pawłaszek.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Miasta na prawach powiatu wciąż najbardziej zadłużone. Śląskie z najniższym długiem na mieszkańca

Miasta na prawach powiatu od lat są najbardziej zadłużoną grupą samorządów. Według najnowszych danych Krajowej Rady Regionalnych Izb Rachunkowych ich łączny dług to blisko połowa zobowiązań wszystkich jednostek samorządu terytorialnego. Najwięcej powiatów grodzkich jest w woj. śląskim, ale to w tym regionie są te najmniej zadłużone w przeliczeniu na jednego mieszkańca.

Katowice i Ostrawę połączy szybka kolej? Czesi są zachwyceni GZM, chcą stworzyć megalopolis

Do powołania megalopolis pomiędzy województwem śląskim a krajem morawsko-śląskim jeszcze daleka droga, ale kiedyś trzeba ją rozpocząć. W środę, 24 czerwca, o tej idei rozmawialiśmy w Konsulacie Generalnym Rzeczpospolitej Polskiej w Ostrawie. Nasi czescy partnerzy z powołanego niedawno Instytutu Polityki Metropolitalnej chcą korzystać z naszych doświadczeń w procesie powołania związku metropolitalnego u siebie. 

Pracowali w kopalniach, teraz chorują. Wiemy jakie choroby dotykają górników najczęściej

Pylice są najczęściej stwierdzaną chorobą zawodową w przemyśle wydobywczym od wielu lat. W 2025 r. w porównaniu do 2024 r., zwiększył się udział procentowy stwierdzonych pylic płuc w stosunku do pozostałych chorób zawodowych. Pylice górników kopalń węgla, wywołane są wdychaniem pyłu mieszanego, składającego się głównie z krzemionki, węgla i glinokrzemianów – wskazują w swym raporcie rocznym eksperci z Wyższego Urzędu Górniczego.

Premier: Budowa energetyki w oparciu o OZE pozwala wypełniać zobowiązania wobec przyszłych pokoleń

- Polski wysiłek, aby budować energetykę w oparciu o odnawialne źródła energii pozwalają wypełniać zobowiązania wobec przyszłych pokoleń, a więc produkować czystą energię - powiedział w sobotę premier Donald Tusk na farmie fotowoltaicznej w Kleczewie.