Komitet Noblowski zaakcentował problem globalnych korporacji

1413206826 tirole jean

fot: CAE Raport

Jean Tirole badał, jak otoczenie instytucjonalno-prawne takich dużych firm wpływa na ich zyski i motywację w działaniu, czyli co decyduje o tym, jak kształtują cenę

fot: CAE Raport

Przyznając ekonomiczną Nagrodę Nobla Francuzowi Jeanowi Tirole'owi Komitet Noblowski chciał zwrócić uwagę na problemy z regulacjami dotyczącymi ponadnarodowych korporacji - uważa Adam Czerniak z Kolegium Gospodarki Światowej Szkoły Głównej Handlowej w Warszawie.

- Jean Tirole jest światowej klasy ekspertem od tzw. teorii przedsiębiorstwa, będącej działką mikroekonomii. Zajmuje się tym, jak przedsiębiorstwa działają, czym się kierują, w jaki sposób ustalają ceny oraz od czego zależy zysk poszczególnych firm na różnych typach rynków. Chociaż badał funkcjonowanie firm zarówno w sytuacji tzw. konkurencji doskonałej (czyli na rynku, na którym działa wielu małych graczy, a żaden z nich nie jest w stanie sam wywrzeć wpływu na cenę) poprzez oligopole po monopole - powiedział w rozmowie z PAP Adam Czerniak.

Jak wyjaśnił Czerniak, samą nagrodę Nobla Tirole otrzymał za analizę regulacji monopoli oraz oligopoli, czyli sytuację na rynku, na którym działa tylko kilku dużych graczy: producentów jakiegoś dobra czy też dostawców usługi.

Tirole badał, jak otoczenie instytucjonalno-prawne takich dużych firm wpływa na ich zyski i motywację w działaniu, czyli co decyduje o tym, jak kształtują cenę. Chodzi przede wszystkim o to, czy ta cena jest wysoka, czy nie. Monopole, a także oligopole mają tendencje, żeby ustalać cenę na maksymalnie wysokim poziomie, bo mogą sobie na to pozwolić: od kogo innego nie można danego dobra kupić.

- Mam poczucie, że Komitet chciał zwrócić uwagę na problemy regulacji ponadnarodowych korporacji. Ten rynek jest jeszcze "bardzo dziki", nieuregulowany. Różne kraje na różne sposoby próbują uporządkować tę sferę, ale na razie są z tym duże problemy. W efekcie zwrócenie uwagi na problemy transnarodowych korporacji jest ważne. Bo jednym z największych wyzwań stojących przed ekonomistami, ale także przed politykami, będzie radzenie sobie z takimi gigantami jak Google czy Microsoft na poziomie ponadnarodowym. A tym właśnie zajmował się Tirole - jak kształtować regulacje, by takie wielkie przedsiębiorstwa nie działały na szkodę konsumentów - wyjaśnia Czerniak.

Według eksperta Tirole ma także duży wkład w rozwój nauki o przedsiębiorstwie.

- Doceniam go nie tylko za te badania, ale za jego wkład i uporządkowanie wiedzy z dziedziny nauki o przedsiębiorstwie. Już w 1988 roku napisał świetny podręcznik o teorii przedsiębiorstwa, który nadal używany jest na większości uczelni podczas zajęć z mikroekonomii i każdy student tego wydziału pewnie miał go w ręku - mówił Czerniak.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Metropolie otwierają się na singli. Efekt wzrostu zdolności kredytowej

Z czerwcowych danych wynika, że wzrosła zdolność kredytowa singli i bezdzietnych par, w efekcie wyraźnie zwiększyła się liczba mieszkań dostępnych dla tych gospodarstw domowych, szczególnie w najdroższych metropoliach - wynika z raportu serwisów RynekPierwotny.pl i Rankomat.pl.

Restrukturyzacja górnictwa w Polsce. Archiwalne wywiady z prof. Markiem Szczepańskim zadziwiają aktualnością

„Żadne strategiczne decyzje związane z górnictwem nie zapadną przed wyborami, bo tak już u nas jest” – zapowiadał przed laty prof. Marek Szczepański. Wtedy miał rację. Czy tym razem będzie podobnie?

Węgiel, gaz i OZE. Gra o równowagę w cieniu europejskiej polityki klimatycznej

Nie będzie rewolucji w unijnej polityce klimatycznej, ale możliwe są korekty, które złagodzą presję kosztową na energetykę. O przyszłości systemu handlu emisjami, roli węgla i gazu w bilansowaniu Krajowego Systemu Elektroenergetycznego oraz ryzyku luki mocowej rozmawiamy z dr. hab. inż. Stanisławem Tokarskim z Głównego Instytutu Górnictwa, który przekonuje, że Polska powinna postawić na dwa filary bezpieczeństwa – równowagę między gazem a węglem – przy jednoczesnym rozwoju OZE i energetyki jądrowej.

Silny wstrząs w kopalni Lubin. W strefie zagrożenia przebywało 20 górników

W sobotę Zakładach Górniczych Lubin (KGHM) doszło do silnego wstrząsu. Jeden z górników został przysypany w kabinie maszyny górniczej. Ratownikom udało się do niego dotrzeć po kilku godzinach.