Komisja zaproponowała poprawki do projektu o udzielaniu pomocy publicznej na ratowanie firm

fot: Krystian Krawczyk

W głosowaniu nad ustawą o rynku mocy po pierwszym jej czytaniu większość sejmowa postanowiła kontynuować proces legislacyjny

fot: Krystian Krawczyk

Sejmowa Komisja Gospodarki i Rozwoju poparła we wtorek, rządowy projekt ustawy o udzielaniu pomocy publicznej w celu ratowania lub restrukturyzacji firm i zaproponowała do niego poprawki, które mają ułatwić uzyskanie firmom tej pomocy. Projekt zakłada udzielenie m.in. krótkookresowych pożyczek.

We wtorek, 5 maja, Komisja Gospodarki i Rozwoju rozpatrzyła rządowy projekt ustawy o udzielaniu pomocy publicznej w celu ratowania lub restrukturyzacji przedsiębiorców i zaproponowała poprawki.

Wśród szeregu poprawek biura legislacyjnego o charakterze redakcyjnym, komisja zarekomendowała poprawki merytoryczne zgłoszone przez klub PiS, które - jak mówił przewodniczący Krzysztof Tchórzewski (PiS) - mają na celu maksymalne uproszczenie zasad udzielania pomocy dla przedsiębiorców bez zmiany istoty ustawy.

Wymienił wśród nich m.in. uproszczenie wniosków o pomoc, usunięcie katalogu obowiązkowych załączników do wniosku oraz zapisy dotyczące zabezpieczenia pożyczki jako elementu fakultatywnego, a nie obowiązkowego, co może wpłynąć na jej wysokość, a nie samo przyznanie.

Tchórzewski podkreślił, że w tych poprawkach chodzi o rezygnację z nadmiernego formalizmu, "żeby łatwiej przedsiębiorca uzyskał pomoc, jeśli mu się należy".

Obecny na posiedzeniu komisji wiceminister rozwoju Krzysztof Mazur wskazał, że w ustawie przygotowano instrumenty wsparcia, które pomogą przedsiębiorcom w kłopotach utrzymać płynność finansową w czasie przygotowań działań naprawczych i umożliwią ich sfinansowanie w ramach planu restrukturyzacyjnego.

Przypomniał, że w pierwszym etapie mierzenia się z koronakryzysem w tarczy antykryzysowej uruchomiono instrumenty ratunkowe oferowane przez PFR, BGK i ARP, które mają działanie doraźne i krótkoterminowe. Jak mówił, mają one na celu pomóc firmom przetrwać szok związany z zamknięciem gospodarki.

- Ta ustawa to jest działanie, które nie ma charakteru szybkiej interwencji, szybkiej pomocy, tylko jest nastawione na strukturalną pomoc tym firmom, które będą miały na tyle poważną sytuację, że będą potrzebowały głębokiej restrukturyzacji" - mówił w Sejmie Mazur.

Wskazał, że celem tej pomocy jest dostarczenie takich narzędzi, które pozwolą na długotrwałą restrukturyzację nawet w perspektywie 10 lat. Pomoc ta może wynosić nawet do 10 mln euro na jedną firmę.

Jak wyjaśnił, rozwiązania zawarte w projekcie ustawy mają pomóc wszystkim typom firm: małym, średnim i dużym, bez względu na branżę i lokalizację geograficzną. Operatorem tej pomocy ma być Agencja Rozwoju Przemysłu.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Trzeci moduł największego doku w tej części Europy zwodowany. Konstrukcja powstaje w Szczecinie

Dziobowy moduł doku dla Morskiej Stoczni Remontowej „Gryfia” został w sobotę zwodowany na Odrze. Operacja zsunięcia i zanurzenia konstrukcji o masie 4 tys. ton trwała kilkanaście godzin. We wrześniu rozpocznie się scalanie trzech części 240-metrowego doku na wodzie.

Polska Strefa Inwestycji przyspiesza. Rośnie liczba projektów i wartość inwestycji

Polska Strefa Inwestycji (PSI) umacnia swoją rolę jako jeden z najważniejszych instrumentów wspierających rozwój gospodarki. W pierwszej połowie 2026 roku przedsiębiorcy uzyskali 332 decyzje o wsparciu, deklarując inwestycje o łącznej wartości ponad 12,4 mld zł – informują w Ministerstwie Rozwoju i Technologii. W porównaniu z analogicznym okresem 2025 roku liczba projektów wzrosła o 22 proc., a deklarowana wartość inwestycji zwiększyła się o 29 proc. Ponad 70 proc. zatwierdzonych projektów przypadało na sektor mikro, małych i średnich firm.

Huta Łabędy wdraża politykę local content

W Hucie Łabędy wdrażana jest polityka local content, która wspiera rozwój krajowego i regionalnego łańcucha dostaw oraz zwiększa odporność działalności spółki

Zatrzymano 50-latka z Mysłowic, który miał 610 tys. sztuk nielegalnych papierosów

Funkcjonariusze Śląskiego Urzędu Celno-Skarbowego w Katowicach i mysłowiccy policjanci wykryli i zabezpieczyli nielegalne wyroby tytoniowe o wartości niemal 700 tys. zł. W związku ze sprawą służby zatrzymały 50-letniego mieszkańca Mysłowic.