Wszystko właśnie się wyjaśniło... poprzedni prezes chciał drążyć szyb na Bożych Darach, ale na Kazimierzu cos poszło nie tak i chłopa zwolnili. Przyszedł nowy i juz się szybu drążyć nie oplaca bo zły węgiel jest. Pytanie się nasuwa tylko jedno: Dlaczego nikt słowem nie wspomina, że pod kopalnia są najlepsze i największe zasoby węgla chyba na całym Śląsku? Sprawa wydaje się tak oczywista, że aż boli patrzenie na takie przekręty.