Sprzedaż ZEC jako element optymalizacji kosztów? Żarty To element zapychania dziury finansowej. Byle miesiąc dłużej pociągnąć. Jak pijok potrzebuje na flacha, to tyż sprzedaje co mo w doma pod rynkom. Żadnej myśli w tym, a już głębszej myśli na pewno. Ale przykład idzie z góry. W końcu ileż to sprzedano w tym kraju, byle załatać kolejne dziury budżetowe?