Wiadomo, że związki zawodowe nic nie załatwią. Nie wiem dlaczego jeszcze nie zorganizowaliście się między sobą... (powybierać w miarę ogarniętych ludzi z oddziałów, spisać wszystkie "dziwactwa", sprawdzić papiery na miejscu) i żądać wyjaśnień! A jak nie, to żegnaj Gienia i..... skierowanie spraw do "niezawisłych 34; organów?