To jest u nas norma. Podobne działania były stosowane "służbie zdrowia". Łączono szpitale i jedna cześć działała na "korzyść" drugiej. W konsekwencji wyposarzenie z jednej placówki "poszło" do drugiej to samo z długami (faktury za nowy sprzęt , koszty badań itp.) tylko w odwrotnym kierunku. Nastąpiła tzw. restrukturyzacja i jedna placówka tego samego szpitala zyskała wszystko a druga z powodu długów i nierentowności została zlikwidowana. Tak , że to standard, Makoszowy są do "zaorania".. .