Tak rozległe inwestycje na tak niepewnym rynku węgla, to duże ryzyko. Na zakupie kopalni Szczygłowice można było poprzestać. Jeśli cały projekt prezesa nie powiedzie śie, to pewnie potem będzie jakoś musiał wytłumaczyć załodze, że dla dobra spółki będzie trzeba zrezygnować z części zarobków, a sam może zawsze zrezygnować ze stanowiska. Na moje oko, to hazard