Mieszkam w Sydney Australia juz od 1961 roku przyjechałam z całą rodziną na emigrację, tu skonczylam liceum szkoły wieczorowej bo trzeba było iść do pracy,w Polsce nigdy nie pracowałam,superann uation nie mam bo do mojej emerytury tego nie było,mam piękne 3 pokojowe mieszkanie komunalne 5 min od sławnej plaży place czynsz 25%z mojej emerytury, i nie płacę za żadne reperacje ktore są wykonane dość szybko Nigdy nie mogłam se pozwolić kupić dom czy mieszkanie mając jako samotna matka 3-je dzieci które wykształciła bo tu wszystko można i jest pomoc dla samotnych matek,mam samochód i z państwowej emerytury mogę se pozwolić a gorące posiłki są tylko dla osób dużo starszych i lekarze i opieka dla seniorów jest chyba najlepsza na świecie, nawet mam od age care kogoś kto mi pomaga z sprzątaniem. Jesteśmy daleko od reszty świata ale mamy spokojnie bez niebezpiecznych sąsiadów a z emigranta z którymi się Europa zalała tego nie mamy bo są przypilnowani i nie każdy może tak sobie przyjechać bo jest odesłany z powrotem,nas jest mieszanka i nam dobrze z tym.