Zaciekawiony ma racje, ktoś to musi robić, jestem za, ale trochę paradoksem się robi sytuacja, gdy nadsztygarów jest tyle samo co sztygarów na oddziele, taka sytuacja jest teraz, mamy o wiele mniej pracowników na oddziałach niż lata temu, jest to 2 a nawet 3 krotność tego co było, ludzi ubywa a nadsztygarów przybywa, czy coś tu jest nie tak czy to jest normalne ? Za jakiś czas na jednego pracownika będzie przypadać jedna osoba dozoru. Gdzie tu logika ?