Kolejny raz zadam to pytanie. Czy kierownictwo kopalń robi rozpoznanie ilu inżynierów pracuje na kopalni jak "zwykli" dołowcy ? A może po prostu nie chce bo zdają sobie sprawę że im tak łatwo mózgów wyprać się nie da ?
Kolejny raz zadam to pytanie. Czy kierownictwo kopalń robi rozpoznanie ilu inżynierów pracuje na kopalni jak "zwykli" dołowcy ? A może po prostu nie chce bo zdają sobie sprawę że im tak łatwo mózgów wyprać się nie da ?