Komentarz do artykułu:
Górnictwo: kwartał pod znakiem kopalń Dębieńsko i Jan Karski

Oby sie udalo bo do JSW coraz trudniej sie przyjac bo ci z makoszow przyszli teraz potem z krupinskiego a do Czerwionki daleko nie ma i dojazd dobry wiele osob nie tylko z Czerwionki-Leszczyn by tam znalazl prace ale i z Knurowa Rybnika Gliwic Żor i kto wie skad jeszcze by tam robil bo na istniejace kopalnie naprawde ciezko sie dostac zaraz po szkole górniczej no i masa mlodych po szkole górniczej dalej czeka na przyjecie na grube albo ma inna robote albo jezdzi do roboty po całym Śląsku