Niech od razu założą jakiś związek zawodowy,na niejednej kopalni działa po 12 Niech się nie martwią układ zbiorowy gwarantuje im nietykalność ,kasę jak górnicy z przodka x2. Po 3-4 latach do ratownictwa,choć nie będą widzieć dołu {jubilat co 3 lata}. A o emeryturę po 25 latach niech się nie martwią, na kopalniach "PRACUJĄ" GÓRNICY ZWIĄZKOWCY ze stażem 30 -40 lat albo i dłużej Tak walczą o pracownika.