Minister Tchórzewski z Tobiszowskim pokazują swoją nieudolność nie tylko na przykładzie PGG i KHW ale także na przykładzie JSW. Po pierwsze PGG gdyby nie kolosalne pieniądze, które są pompowane w tę firmę przez inne państwowe spółki, już parę miesięcy poniosłaby wizerunkową stratę po finansowa ponosi cały czas. Co więcej, udało się troszkę wykorzystać rekordowe ceny węgla. Gdyby nie to, to PGG byłaby w upadłości. I Tchórzewski z Tobiszowskim nie są tu żadnymi uzdrowicielami, tylko zwykłymi kłamczuszkami. Po drugie KHW trupem była już ponad rok temu, pytanie brzmi, dlaczego do tej pory problem ten odsuwano w czasie? Mówiło się o likwidacji trzech kopalń, przeniesieniu dwóch kopalń do PGG, teraz mówi się o przeniesieniu całej KHW do PGG - coś tu panowie ministrowie kręcą. Po trzecie w JSW robi się kolejny wałek likwidując perspektywiczną kopalnię - mającą ponad 72 miliony ton zasobów przemysłowych węgla koksowego - w Suszcu. Wpierw oczywiście celowo robi się odpisy księgowe na majątku obniżające wartość o ponad 500 milionów złotych (stąd ta niby nierentowność), sprzedaje się węgiel po zaniżonych cenach i ogranicza wydobycie...Ot, polski cyrk. A ciemny lud to kupuje:(