Nie macie racji, że jechał taśmą. Gdyby jechał to nic by się nie stało, bo taśma jest przystosowana do jazdy ludzi, choć obecnie ze względu na szycie wyłączona z ruchu osobowego. Napiszę tylko, że był to nieszczęśliwy wypadek, a sztygar wykonywał swoje obowiązki.