Mimo najwiekszej nagonki na pana tokarza, wyszedł do górników i rozmawiał z nimi jak z ludzmi. Rylle i wanale go zakrzyczeli ale nie zmienia to faktu ze rozmawiał z nimi cały czas.
Mimo najwiekszej nagonki na pana tokarza, wyszedł do górników i rozmawiał z nimi jak z ludzmi. Rylle i wanale go zakrzyczeli ale nie zmienia to faktu ze rozmawiał z nimi cały czas.