Wiem, że mój komentarz ma niewiele wspólnego z tym artykułem, ale niestety z przykrością stwierdzam, że jako absolwent AGH i uczeń doktora Kickiego niewiele słyszałem o restrukturyzacji i zagrożeniach górniczych na jego wykładach. Słyszałem natomiast o terminach poprawkowych, na które nie przychodził czy też o ekstremalnych pytaniach podczas zaliczeń, w mojej subiektywnej opinii w ogóle nieistotnych. Niejeden student został "zatrzymany" tylko przez niego tuż przed podejściem do egzaminu inżynierskiego mimo bagatela dziesiątek terminów poprawkowych!