A ja miałem nadzieję, że ta forma spotkań towarzyskich już zmarła śmiercią naturalną ze względów oczywistych. Ciekawe tylko kto za to "szkolenie" płaci?
A ja miałem nadzieję, że ta forma spotkań towarzyskich już zmarła śmiercią naturalną ze względów oczywistych. Ciekawe tylko kto za to "szkolenie" płaci?