Zamiast zacząć godziwie płacić za pracę zatrudniamy pracowników ze wschodu. Tak to my będziemy dziadami przez następne 50lat. Wzrost płac przekłada się wzrost konsumpcji, a co za tym idzie wzrost wpływu z podatków i obieg się zamyka. Póki co za tą samą pracę na zachodzie płaci się 4 razy więcej. Nasi domorośli biznesmeni zacierają ręce bo mają tanią siłę robocza. Nic dziwnego, że młodzi uciekają i śmieją się w twarz polskim politykom na spotkaniach. Mówią: wracajcie!. Do czego pytam? Do 1400zł + co łaska pod stołem? Wyzysk i niewolnicza praca to cała Polska.