Po pierwsze listy intencyjne NIE dotarły jeszcze do wszystkich. Po drugie ta całą alokacja to jeden wielki chaos. Potworzona jakieś listy rezerwowe, a są i tacy, których przejście na inna kopalnie jest blokowane. Nie chcą zostać w SRK bo nie wiedzą co będzie za miesiąc czy kwartał. Może już dla nich miejsc pracy nie być, albo w kopalniach oddalonych o 50 km. CZY KTOŚ W OGÓLE NAD TYM PANUJE?!
20 grudnia 2016 08:05:25
Tobiszowski: górnicy z kopalni Makoszowy przyjmują oferty pracy w innych kopalniach