Ja czegoś nie rozumiem, po co jest protest, skoro pracownicy mają zagwarantowane przeniesienie na inne miejsca pracy. Co da to że ktoś się zlituje i ta kopalnia pociągnie jeszcze kilka miesięcy czy lat. Jak większość starych pracowników może skorzystać z urlopów itp. A młodzie, pewnie w większości mają od 14 lat do ponad 20 do przepracowania. Ja mimo iż pracuję na innej kopalni nie wahał bym się przejść do zakładu, który rzeczywiście ma jakieś perspektywy i być może uda się tam już dopracować do emerytury. Jedyne co was chyba przekonuje to związkowcy.. a dlaczego bo dla nich nie będzie posady związkowca po przeniesieniu, on dostanie stanowisko prawdopodobnie takie z jakiego przyszedł i to ich chyba najbardziej boli że będą musieli wrócić do pracy a nie tylko do organizowania wycieczek i w grudniu biesiad.