Pomijam sprawę związkowców, ale należy zwrócić uwagę, że Makoszowy jest jedną z nielicznych kopalń niemetanowych, więc praca jest tu bezpieczniejsza, niż w innych kopalniach. Wszystkim wiadomo, co się dzieje gdy wybuchnie metan ilu ludzi ginie (Halemba i wiele innych), a to dotyczy tych, którzy pracują pod ziemią, bo niestety cały czas ważniejsze są wyniki niż bezpieczeństwo. Tak, że osoby fizyczne, dla których są miejsca pracy muszą się z tym liczyć, że większość z was przejdzie do kopalń metanowych. Jednak mimo zapewnień ministra z pracą dla dozoru już nie jest tak słodko - nie ma miejsc pracy, czyli wyrzucone pieniądze w błoto, nasze pieniądze podatników, którzy finansują sferę budżetową, szkoły , wyższe uczelnie.